Rekord ponad podziałami. Co zapamiętamy z akcji charytatywnej Łatwoganga?
W wolnych chwilach chodzę na koncerty i robię zdjęcia. W…
Internetowa odsłona Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, spadkobierca po #Hot16Challenge2, a może spontaniczny zryw przypominający, że wciąż umiemy się zjednoczyć w imię pomocy słabszym? W ciągu ostatnich 9 dni na YouTube działo się tak wiele, że trudno ująć to w kilka słów. Zamiast tego przygotowaliśmy podsumowanie tego, jak wyglądał charytatywny stream Piotra „Łatwoganga” Hancke i dlaczego przejdzie do historii.
Spis treści
Cała historia rozpoczyna się 14 kwietnia. To wtedy Bedoes 2115 wraz z 11-letnią Mają Mecan nagrał wspólny utwór Ciągle tutaj jestem (diss na raka). Uzupełnienie z nawiasu tytułu piosenki to forma rapowej zaczepki wycelowanej w stronę adwersarza. Bedi i Maja nie adresują jednak swojego przekazu do konkretnej osoby, lecz do choroby.
Wspólny utwór, wspólny wróg
Diss na raka powstał we współpracy z Cancer Fighters, fundacją wspierającą dzieci walczące z nowotworami. Przed premierą numeru raper wielokrotnie odwiedzał siedzibę organizacji, poznając jej podopiecznych. Szczególną uwagę zwróciła na niego właśnie Maja — dziewczynka, u której choroba powróciła w postaci wznowy ostrej białaczki szpikowej. To ona staje się główną bohaterką tego numeru, spychając wręcz Borysa na drugi plan.
Tuż po entuzjastycznym odbiorze singla Bedi zapowiedział stworzenie długogrającej płyty z podopiecznymi Cancer Fighters, na której dzieci nagrają utwory wraz ze swoimi muzycznymi idolami. Cały dochód z dissu oraz albumu zostanie przeznaczony na wsparcie fundacji.
Słuchanie non stop
Numer szybko dotarł do szerokiego grona odbiorców, a o akcji zaczęto mówić w radiu i telewizji. Streamerzy i influencerzy nie ukrywali wzruszenia. Nie zabrakło też aktywności na TikToku opatrzonych snippetem piosenki. Osoby, które wygrały z chorobą, dzieliły się tam swoimi historiami i dziękowały Bedoesowi za wsparcie. Anglojęzyczne powiedzenie we made the right person famous nabrało prawdziwej mocy.
Akcję podchwycił również Łatwogang, znany w sieci z podejmowania pozornie niewykonalnych wyzwań. Dla niego jednak nie ma jednak rzeczy niemożliwych, co w ostatnich dniach udowodnił całej Polsce. Chwilę po premierze singla Piotr Hancke ogłosił akcję mającą zaangażować jego obserwujących w pomoc. Liczba polubień pod filmikiem przeliczona na sekundy miała bezpośrednio przełożyć się na to, przez ile czasu będzie słuchać na żywo Dissu na raka. 767 tysięcy zostawionych lajków przełożyło się na 9 dni. W związku z tym Łatwogang w piątek 17 kwietnia oficjalnie rozpoczął 179-godzinny stream na żywo na YouTube.
@latwogang @Fundacja_cancerFighters
♬ oryginalny dźwięk – latwogang
Długo, jeszcze dłużej
Początkowo można było założyć, że akcja będzie polegać wyłącznie na odtwarzaniu piosenki Bedoesa i Mai z towarzyszącą w tle specjalnie przygotowaną zbiórką. Po pierwszym streamie stało się jednak jasne, że skoro organizatorem akcji jest Łatwo, nie będzie to zwykła transmisja. Niewielkie mieszkanie Piotra na warszawskiej Saskiej Kępie zmieniło się w miejsce, które przejdzie do historii. Zadziało się w nim wiele: grupowe karaoke z muzykami, lepienie pierogów, łagodzenie konfliktów, tatuaże i golenie głów.
Łatwoganga szybko zaczęli odwiedzać goście nie tylko ze świata muzyki, ale także influencerzy, gwiazdy show-biznesu, muzycy, sportowcy, aktorzy i streamerzy. Ci, którzy nie mogli osobiście przyjechać i pojawić się na transmisji, wykonywali telefony i uczestniczyli w inicjatywie na kamerkach. W żadnej polskiej kawalerce nigdy nie wydarzyło się tak wiele!
Stream zgodnie z pierwotnymi założeniami miał trwać 9 dni i zakończyć się w niedzielę o godzinie 16:00. Ogromne zaangażowanie widzów sprawiło jednak, że Piotr nie odszedł w spodziewanym czasie od komputera. Akcję przedłużył najpierw do 20:00, a następnie do 21:37.
Rap przeciwko rakowi
Duże znaczenie dla powodzenia całej akcji mieli raperzy, którzy zachęceni przez swojego przedstawiciela, Bedoesa 2115, chętnie włączyli się w pomoc najmłodszym. Ich wsparcie nie ograniczyło się do wpłat na zbiórkę. Wśród gości, których zobaczyliśmy na streamie, znaleźli się m.in. Oki, Żabson, Szpaku, Mata, Young Leosia, Bambi, Fagata, Oliwka Brazil, Chivas czy Tede. Niektórzy zaoferowali fanty na licytację, która rozpocznie się już po zakończeniu transmisji. Co istotne, żadna z gwiazd nie potraktowała przedsięwzięcia jako okazji do autopromocji. Nawet jeśli usłyszeliśmy fragmenty nowych utworów, służyły przede wszystkim do wspólnej mobilizacji.
Jednym z momentów, który bez wątpienia przejdzie do historii, była inicjatywa Szpaka. Obserwując to, co działo się w Internecie, raper zapowiedział, że pojawi się na transmisji u Łatwo z pełnoprawnym, solowym koncertem. I rzeczywiście dotrzymał słowa — w piątek o 19:00 reprezentant GUGU zagrał tak, jakby był na solowej trasie albo festiwalu. U jego boku stanęła Natalka — wierna fanka i podopieczna fundacji Cancer Fighters. W pewnym momencie to ona przejęła prowadzenie koncertu, a raper wcielił się w rolę hypemana. Nie zabrakło wspólnych zdjęć, nagrań na TikToka oraz symbolicznego gestu – przekazania dziewczynie chaina.
@_na.tiii_ Dziękuję wszystkim! 💜 @latwogang @szpakusimba #jr #cancerfighters #dissnaraka #fuckcancer #szpaku
♬ Ciągle tutaj jestem (diss na raka) – Bedoes 2115 & Maja Mecan & Fundacja Cancer Fighters & Kubi Producent & Voskovy
Zejście z wojennych ścieżek
Mieszkanie Łatwo stało się też miejscem łagodzącym obyczaje. Mało kto spodziewał się, że to właśnie tutaj padnie pierwsza propozycja zażegnania świeżego sporu między Kinnym Zimmerem a Okim. Choć Wiktor Jakowski publicznie zadeklarował chęć pogodzenia się z Młodym Jeżykiem, ostatecznie nie doszło do wspólnego pojawienia się na streamie.
Warto jednak zaznaczyć, że nie we wszystkich przypadkach wyglądało to podobnie. Na zgodę zdecydowali się m.in. Young Leosia i Kacper Błoński, którzy niedawno ogłosili rozstanie. Kolejny topór wojenny, choć część komentujących uznała to za niezręczne, zakopały Fagata i Oliwka Brazil. Mimo że ich rozmowa odbyła się telefonicznie, doprowadziła do oficjalnego zakończenia sporu między raperkami.
@miliamilia7 źródło latwogang #latwogang #fagata #cancerfighters #oliwka #pomagajmy
♬ oryginalny dźwięk – milia
Po pierwszych pojednaniach Internet zalała fala komentarzy sugerujących, że wraz z upływem czasu Łatwo doprowadzi do zakończenia kolejnych, znacznie głośniejszych konfliktów (i odbierze tym samym pracę portalom plotkarskim). Tak też się stało w podczas finałowego dnia akcji, gdy doszło do pojednania Tedego i Peji. Jaca wyznaczył jako kolejny cel zbiórki próbę zakończenia trwającego od 17 lat sporu. Doszło do momentu, który można uznać za historyczny dla polskiej sceny rapowej. Legendy po latach konfliktu odbyły rozmowę telefoniczną i zdecydowały się pogodzić, stawiając dobro wspólnej sprawy ponad dawnymi podziałami. Na tamten moment transmisję na żywo śledziło milion widzów i była to prawdziwa wisienka na torcie.
Gwiazdy sieci pod jednym dachem
Jako że Łatwogang sam jest youtuberem i tiktokerem, w akcji nie mogło zabraknąć jego znajomych z branży. Na streamie pojawiło się wielu twórców, których na co dzień śledzimy w social mediach. Dołożyli swoje cegiełki zarówno poprzez wpłaty, jak i sam udział w transmisji, który dodatkowo napędzał widzów do pomagania. Pokazali, że w często krytykowanym świecie influencerów kryje się sporo dobra. To właśnie podczas ich obecności na streamie działo się najwięcej.
Wśród tych momentów znalazły się wydarzenia, które zapiszą się do historii polskiego Internetu. Wersow i Sylwester Wardęga oficjalnie podali sobie ręce, kończąc trwającą niemal pięć lat dramę. Andziaks wraz z Roksaną Węgiel zaśpiewała Barkę. Patec i OjWojtek przyrządzali na żywo pierogi, a Julia Żugaj skontaktowała się ze swoim byłym partnerem, Sheo. Mini Majk niespodziewanie wyskoczył z wielkiego prezentu, za to Friz pokazał tajemniczy tatuaż, który wykonał podczas jednej z dawnych imprez OG Ekipy. Bagi połączył się na kamerce z Robertem Lewandowskim i przeprowadził z nim godzinny wywiad, a na jego zakończenie wspólnie z widzami zachęcał piłkarza do wykonania 67 i nagrania TikToka do Dissu na raka.
Mieszkanie Piotrka odwiedził również viralowy robot, Edward Warchocki, którego wizyta niespodziewanie wymknęła się spod kontroli. Ci piszący, że takich wybryków nie dałoby się wyśnić nawet w stanie podwyższonej gorączki, mieli w zupełności rację.
Większa konstelacja gwiazd
Z każdą kolejną godziną akcja Łatwoganga zataczała coraz szersze kręgi. Jedną z pierwszych celebrytek spoza światu rapu i influencingu, które odwiedziły charytatywny live, była Doda. Królowa popu szybko zaangażowała kolejne znane postacie do udziału w akcji.
Sposób, w jaki robiła to wokalistka, był nietypowy. Późnym wieczorem spontanicznie dzwoniła do artystów, których numery miała w kontaktach. Jeśli nie miała do kogoś namiaru, niemal natychmiast go zdobywała. W efekcie podczas transmisji głos zabrali m.in. Michał Wiśniewski, Robert Małkowicz, Zenek Martyniuk i Maryla Rodowicz. Co więcej, Doda zażegnała nawet konflikt z Magdą Gessler, pytając ją o przepis na pączki.
Tuż po Rabczewskiej w kawalerce Piotrka zaczęły stawiać się kolejne głośne nazwiska: od aktorów, przez sportowców i komentatorów, aż po muzyków. Choć mieszkanie było stosunkowo niewielkie, bez problemu zmieściło wszystkich w jednym miejscu. W ten sposób udało się m.in. ponownie zebrać obsadę Rodzinki.pl, a Maciej Musiał posprzątał mieszkanie zasypane konfetti. Małgorzata Kożuchowska odtworzyła kultowe zderzenie Hanki z kartonami, czyli jedną z najsłynniejszych scen z serialu M jak miłość. Wojtkowi Szczęsnemu udało się namówić Lamine’a Yamala, by nagrał TikToka do „Dissu na raka”. Artyści tacy jak sanah, Mrozu, Vito Bambino, Grubson, Natalia Szroeder czy Golec uOrkiestra zadbali o segmenty muzyczne i zorganizowali karaoke, wykonując największe hity. Wszystko działo się bardzo spontanicznie, w duchu wspólnej zabawy i wspierania słabszych.
I co, raku? Łyso ci?
Oprócz wpłat i fali rozrywkowego contentu, która przez ponad tydzień przelewała się przez stream, ogromne znaczenie miały drobne, symboliczne gesty. Mowa tu przede wszystkim o goleniu głów w geście solidarności z chorymi oraz tatuażach wykonywanych w trakcie akcji.
Wszystko rozpoczął sam prowadzący live’a, który jako pierwszy ostrzygł się na zero na wizji. W ślad za nim kolejne osoby decydowały się na ten krok przed kamerą, chcąc w ten sposób wesprzeć zbiórkę. Początkowo byli to głównie mężczyźni, aż do momentu, gdy w mieszkaniu Piotrka pojawiła się streamerka Kasix. Zdecydowała się oddać swoje włosy za określoną kwotę, stając się tym samym pierwszą kobietą, która zrobiła to podczas zbiórki. Jej gest zainspirował kolejne znane postacie: pisarkę Blankę Lipińską, Katarzynę Nosowską czy Maffashion. Na ten krok zdecydowała się również mama Bedoesa, która lata temu wygrała walkę z chorobą.
W rogu transmisji przez cały czas widniał licznik ogolonych głów. Ostatecznie zatrzymał się na 80, ale warto pamiętać, że wiele osób zdecydowało się na ten gest poza kamerą: w domach, przed ekranami, u fryzjerów.
Niezaplanowany rekord
Gdy Łatwogang rozpoczął transmisję, nie spodziewał się, jak ogromną skalę przybierze całe przedsięwzięcie. Wielokrotnie podkreślał, że już pół miliona złotych będzie bezprecedensowym sukcesem. Widząc zaangażowanie i determinację widzów, szybko zrozumiał, że granice w tej akcji właściwie nie istnieją. Już po kilku dniach zbiórka przebiła wynik pandemicznego #Hot16Challenge2, w ramach której zebrano ponad 3,5 mln złotych na walkę z COVID-19. Ostatecznie kwota osiągnięta przez Piotrka przekroczyła 251 mln złotych, co oznacza wynik około 70 razy wyższy.
Stream pobił kilka rekordów, w tym w kategorii największej ilości środków zgromadzonych podczas charytatywnego streamu na YouTube. Łatwo wyprzedził tym samym swojego idola, MrBeasta, który wcześniej zebrał równowartość około 46 mln złotych. Wrażenie zrobiła także sama oglądalność. W ostatnich dniach transmisję w piku śledziło nawet 1,6 mln osób.
Akcja przyciągnęła również ogromne zainteresowanie mediów. Materiały i występy Łatwo w telewizji pojawiały się bardzo często. Pod koniec streamu transmisję emitowano równocześnie w kilku kanałach telewizyjnych, co doprowadziło do przeciążenia i awarii stron, na których prowadzono zbiórki. Wydarzeniem zainteresowały się także media zagraniczne, na przykład Pubity.
Czy stream powtórzy się w 2027 roku?
Dziewięć dni nieprzerwanej charytatywnej transmisji na żywo na długo zapisze się w historii. Trudno będzie pobić to, co osiągnął 23-letni Łatwogang. Wykazał się nie tylko ogromną determinacją, ale także udowodnił, że nie ma rzeczy niemożliwych i każdy z nas może pomagać. Pokazał również, że Internet, często postrzegany negatywnie, jest świetną i naturalną przestrzenią ogólnopolskich inicjatyw charytatywnych.
W akcji bezinteresownie pojawiło się wiele znanych nazwisk i postaci. Jej finał wzruszył masę widzów, którzy dzielnie śledzili ją zarówno na ekranach smartfonów, jak i przed telewizorami. Ten niedzielny wieczór na długo pozostanie w pamięci wszystkich, którzy dołożyli choćby drobną cegiełkę do tego sukcesu. I być może powtórzy się za rok, bo Piotrek zapowiedział, że chciałby, by inicjatywa miała cykliczny charakter. Jego zdaniem 26 kwietnia mógłby być ogólnopolskim Dniem Walki z Rakiem.
W wolnych chwilach chodzę na koncerty i robię zdjęcia. W mojej torebce zawsze znajdzie się analogowy aparat i stary handycam. Nie rozstaję się też ze swoimi słuchawkami, na których najczęściej leci polski i brytyjski rap. Miłośniczka literatury pięknej obcej.


