Kultura

Wielkie gwiazdy, 190 tytułów i kino wychodzące w miasto. Oto Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy

42. Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy to 190 tytułów i kino, które wychodzi w miasto. 132 filmy pełnometrażowe i 58 krótkich metraży przekłada się aż na 330 seansów i 102 premiery światowe, międzynarodowe i regionalne. Wydarzenie, które potrwa od 9 do 18 października 2026 roku, poza salami projekcyjnymi przejmie rozmaite punkty na mapie Warszawy. Going. jest partnerem medialnym imprezy.

WARSZAWA Zobacz, co jeszcze dzieje się w Warszawie. SPRAWDŹ WYDARZENIA

Ponad czterdzieści lat historii łatwo mogłoby zamienić się w ciężki bagaż. Organizatorzy Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego deklarują jednak coś odwrotnego: chcą korzystać z dorobku imprezy, a jednocześnie konsekwentnie ją zmieniać, otwierać na nowe formaty i coraz mocniej wpisywać w tkankę miasta. Tegoroczna odsłona ma być kolejnym etapem już wcześniej rozpoczętej transformacji.

Kinoteka w centrum, festiwal w całym mieście

Sercem 42. WIFF zostanie Kinoteka. To właśnie tutaj odbędzie się duża część pokazów konkursowych. Do Pałacu Kultury i Nauki przenosi się także współtworzony z aktorami cykl Kino, moja miłość, którego dumnymi patronami są Going. i Empik, a w tamtejszym centrum festiwalowym po raz pierwszy będzie można kupić oficjalny merch WIFF.

Jednocześnie organizatorzy chcą coraz wyraźniej wychodzić na miasto. Gala otwarcia odbędzie się w Muzeum Historii Polski na Cytadeli Warszawskiej, a uroczystość wręczenia nagród – podobnie jak w ubiegłym roku – w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Do tej układanki dochodzą WIFF STOPS – wybrane warszawskie kawiarnie, restauracje i bary, które mają pełnić funkcję przystanków pomiędzy kolejnymi seansami. Widzowie będą mogli korzystać w nich ze specjalnych ofert i zniżek, a organizatorzy poza ich zaoferowaniem chcą rozpisać własną kulturalno-gastronomiczną mapę stolicy. Wznawiają także formaty rozwijane w poprzednich latach, m.in. Kino w Chmurach, BOOM Generation, pokazy skierowane do seniorów czy właśnie Kino, moja miłość.

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy już latem doczekał się plakatu zaprojektowanego przez Magdę Lenarczyk / fot. materiały prasowe

Cztery tysiące zgłoszeń. Jak wybrać z nich program?

Przy ponad czterech tysiącach zgłoszeń pytanie o kryteria selekcji nie jest wyłącznie kurtuazyjne. Podczas prezentacji programu odpowiedź brzmiała: liczą się nie tylko najwyższej klasy forma i warsztat, ale także sens.

– [Chcemy], żeby te filmy mówiły nam coś więcej o nas samych, o naszej rzeczywistości, o tym, co chcemy i powinniśmy usłyszeć – tłumaczył dyrektor programowy Bartek Pulcyn. Wśród wartości, które powracają w filmach prezentowanych przez Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy, wymieniono przede wszystkim prawdę, sprawiedliwość i miłość. Bohaterów wielu produkcji łączy także poszukiwanie własnego miejsca – dosłownie i metaforycznie: własnej drogi, domu albo przestrzeni, w której można zacząć żyć od nowa.

W Konkursie Międzynarodowym tytuły będą walczyć o Warsaw Grand Prix. Podczas konferencji ogłoszono, że dzięki decyzji prezydenta m.st. Warszawy finansowa część głównej nagrody wzrośnie w tym roku do 120 tysięcy złotych.

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy: Zobacz, jakie kina goszczą październikową imprezę! / fot. materiały prasowe

Sekrety ze Skandynawii i RPA

Wśród najważniejszych tytułów tegorocznego WIFF znalazło się Błogosławieństwo ziemi Hansa Pettera Molanda, czyli historia o relacji człowieka z naturą, samotności, rodzinie i tajemnicach, których nie da się na zawsze ukryć. Obraz został wybrany jako oficjalny norweski kandydat do Oscara w kategorii najlepszy film międzynarodowy. Jego premierę zaplanowano podczas festiwalu w Toronto, a europejską – w konkursie głównym w San Sebastián. To jeden z dwóch filmów otwarcia. Drugi z nich to Debiut sympatyzującego z Polską Jessego Eisenberga, w którego obsadzie znaleźli się m.in. Julianne Moore, Paul Giamatti i Halle Bailey. W czasie seansu poznamy Monę, która odchowawszy dzieci, spełniła swoje wielkie marzenie i wkroczyła w świat teatru.

Na drugim końcu festiwalu – dosłownie, bo jako film zamknięcia – pojawi się Zapach jabłek Johna Trengrove’a. To południowoafrykańska historia rodzinna rozgrywająca się w czasach apartheidu. Za fasadą pozornie uporządkowanego domu skrywa się tajemnica, która zmusza młodego bohatera do skonfrontowania się z przemocą wpisaną zarówno w jego najbliższe otoczenie, jak i w system, w którym dorasta.

A co pomiędzy? Ekscytujący debiutanci, twórcy, którzy coraz mocniej zaznaczają swoją obecność w światowym kinie, i nazwiska z górnej półki. Przykłady? Bardzo proszę: Danny Boyle, Paul Greengrass, Ryūsuke Hamaguchi, Hirokazu Koreeda, James Gray czy Paolo Strippoli. Będzie co oglądać!

Zobacz również
Runway

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy
Kadr z filmu Błogosławieństwo ziemi Hansa Pettera Molanda / fot. Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy / materiały prasowe

Dokument wychodzi poza nagłówki

Osobną częścią festiwalu pozostaje Konkurs Dokumentalny. Zamiast próbować znaleźć jeden temat spajający całą selekcję, wytypowano do niego filmy, które pozwalają spojrzeć na współczesność z indywidualnej, nieoczywistej perspektywy – szerzej niż obrazy znane z serwisów informacyjnych.

Jednym z przykładów jest Jak nakarmić dyktatora, film Andrew Neela inspirowany książką Witolda Szabłowskiego. Jego bohaterami są ludzie, którzy gotowali dla najbardziej bezwzględnych przywódców XX wieku, m.in. Augusta Pinocheta i Saddama Husajna. Historia wielkiej polityki zostaje więc pokazana dosłownie od kuchni – z perspektywy osób przygotowujących posiłki dla ludzi posiadających niemal nieograniczoną władzę.

Ciężar politycznej historii równoważy Yugo jedzie do Ameryki Aleksego Borkovicia i Filipa Grujicia. Tytułowym bohaterem jest jugosłowiański samochód, który dorobił się opinii jednego z najbardziej trafionych aut w historii motoryzacji. W filmie przemierza Stany Zjednoczone. Ten pozornie lekki punkt wyjścia staje się pretekstem do zderzenia dwóch mitologii: Bałkanów i Ameryki, „najgorszego” pojazdu ze światem, który kocha stroszyć piórka.

W Konkursie Dokumentalnym pojawią się również historie prowadzące widzów do Palestyny, Stanów Zjednoczonych, Czech i innych części świata. Ich wspólnym mianownikiem jest nie tyle geografia czy konkretny temat, ile sposób patrzenia: odsunięcie się od pierwszego, najbardziej oczywistego obrazu.

Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy: Przed pójściem do kina zobacz zwiastun dokumentu Yugo jedzie do Ameryki Aleksego Borkovicia i Filipa Grujicia!

Dziesięć dni, po których film ma zostać trochę dłużej

W założeniach 42. WIFF regularnie powraca jedno słowo — otwartość. Na inne języki, inne sposoby opowiadania i różne filmowe tradycje, ale również na nowych odbiorców i przestrzenie, które dotąd niekoniecznie kojarzyły się z festiwalem. Organizatorzy chcą, by Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy coraz mniej przypominał wydarzenie ograniczone do kilku sal projekcyjnych, a coraz bardziej – dziesięciodniową filmową mapę stolicy. I żeby dostarczał 190 różnych perspektyw na świat.

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony