Czytasz
Young Leosia celebruje „Rok Tygrysa” nowym kawałkiem!

Young Leosia celebruje „Rok Tygrysa” nowym kawałkiem!

Leosia nie zwalnia. Po głośnej współpracy z Matą, czego efektem były aż trzy kawałki, wypuszcza pierwszy solowy numer od czasu debiutanckiej EP-ki.

Young Leosia wraca na zwycięską ścieżkę? Wszystko wskazuje na to, że tak. Po premierze kawałków nagranych z Matą fani byli nieco zmieszani i podzieleni. Pomysł na nowe brzmienie i zmianę vibe’u nie wszystkim przypadł do gustu. Słuchacze wytykali m. in. brak dopracowania i zbyt dużą spontaniczność. Rok Tygrysa budzie jednak zupełnie inne skojarzenia.

To powrót skupionej na detalach i rozumiejącej swoje atuty Leo. Taneczny bit od Broke Boys wpisuje się w styl, który zapewnił jej ogromną rozpoznawalność. Afrobeatowa perka tętni energią i pozwala Leokadii wykorzystać jej talent do tworzenia chwytliwych, melodyjnych refrenów. Podobnie jest zresztą ze zwrotkami. W najnowszym utworze raperka wraca do swojej wokalnej strefy komfortu i tonu głosu, z którym czuje się swobodnie. W efekcie słyszymy niespięty wokal, który przyjemnie uzupełnia bit.

YOUNG LEOSIA – ROK TYGRYSA

Po premierze Hulanek pisaliśmy:

Young Leosia zdobyła pozycję liderki, teraz stanie przed wyzwaniem jej utrzymania. Jedną z pierwszych rzeczy, nad którą może się pochylić jest na pewno praca nad większą płynnością i naturalnością flow. W Stonerkach słychać wyraźnie, że zwrotka była dzielona, a jej fragmenty dogrywane. Jest to tym bardziej odczuwalne w zderzeniu z gościnnym udziałem Oliwki Brazil, która ma zdecydowanie lepiej opanowaną kontrolę swojego wokalu.

Sprawdź też

Przydałoby się również znaleźć więcej okazji do uruchomienia dobrego warsztatowo śpiewu, jaki słyszymy np. w Wyspach. Wprowadzenie melodii do wokalu automatycznie podkręca wspomnianą naturalność i maskuję kwadratowość patentów, która rzuca się momentami w uszy przy rapowanych fragmentach.

young leosia

Rok Tygrysa to dowód na to, że sama Leo miała podobne wnioski. Dostaliśmy bowiem więcej melodyjności, jak również luzu w nawijce. To właśnie ta wersja Leosi jest tą, którą pokochała publika. Czy jej kolejny projekt pójdzie właśnie w tym kierunku? Oby.

Young Leosia wyrusza w galaktyczną misję! [KOSMICZNY WYWIAD]