Czytasz teraz
Nie śpij jak kamień, tylko posłuchaj „Kamienia” na żywo! Wkrótce dwa niezwykłe koncerty Kayah
Muzyka

Nie śpij jak kamień, tylko posłuchaj „Kamienia” na żywo! Wkrótce dwa niezwykłe koncerty Kayah

Kayah

W ciągu ostatnich trzech dekad przez polską muzykę przetoczyło się mnóstwo mód, trendów i zjawisk. Nielicznym udało się utrzymać na scenie, nagrywając na własnych zasadach i zachowując nieprzeciętną artystyczną wrażliwość. Jedna z takich postaci, Kayah, podsumowuje tak długi i intensywny okres jubileuszowymi występami.

Kayah
Artystka zagra 13 kwietnia w poznańskiej Sali Ziemi i 29 kwietnia w warszawskim Teatrze Roma / fot. materiały prasowe

Nowy początek

W połowie lat 90. Kayah było już daleko do nowicjuszki. Fani Tiltu mogli kojarzyć ją ze śpiewania w chórkach, a bywalcy festiwali — z imprez w Zielonej Górze, Karlshamn, Sopocie czy Opolu. Gościnnie udzielała się na płytach Obywatela G.C., De Mono czy Kasi Stankiewicz, a na rynku były dostępne jej dwa solowe albumy: Kayah (1988) i jego anglojęzyczna wersja (1991).

Wokalistka odżegnywała się jednak od obu wydawnictw, twierdząc, że powstały w niesprzyjających dla niej okolicznościach i nie wyrażały w pełni tego, co miała do powiedzenia. Za swój właściwy debiut postrzega zaprezentowany w 1995 roku Kamień. Słuchacze mogą kojarzyć go przede wszystkim ze zwiewnych Flecików, ale każdy utwór z tracklisty — od muśniętego downtempo Nawet deszcz, przez Ja chcę Ciebie łączące trip-hop z R&B, aż po pełne smyczkowej rozpaczy Jestem kamieniem — pokazywał warsztat i pomysłowość artystki.

Fleciki

Na podbój nowych rejonów

Moja oferta była kompletnie egzotyczna i wydawało się, że niepotrzebna. Wyszło jednak na jaw, że jest jakaś luka i potrzeba innych emocji; że ludzie, którzy są w moim wieku, są być może zmęczeni już tymi mocnymi dźwiękami — komentowała piosenkarka w niedawnej rozmowie z radiową Jedynką.

Supermenka 

Rynek szybko docenił odwagę, z jaką Kayah poszła wówczas pod prąd. Otrzymała Fryderyka w kategorii Najlepsza artystka, co pozwoliło jej złapać wiatr w żagle i nagrać kolejne przeboje. Solowo zabłysnęła Zebrą i JakaJaKayah, a na albumie z bośniackim kompozytorem Goranem Bregoviciem dała upust fascynacji muzyką z Bałkanów. Pokazała Polakom, że do kotła zwanego głównym nurtem można swobodnie dawać nowe składniki, a zupa wcale się nie zwarzy. Będzie wręcz przeciwnie: nabierze nawet ciekawszego smaku.

Zobacz również
Pokolorowana

Świętowanie na półkach i na scenie

Od ówczesnego przełomu przed chwilą upłynęło 30 lat. Artystka zdecydowała się celebrować tę okrągłą rocznicę na dwa sposoby. Jeszcze w poprzednim roku wydała reedycję Kamienia z zupełnie nowym utworem Dzisiaj przychodzi on i odświeżoną, skrojoną na pop-artową modłę okładką. Jubileusz stanowił też dla niej pretekst, by w przerwie od jazzu i duetów z Bregoviciem przygotować repertuar wyjątkowych koncertów. Poza debiutem usłyszymy na nich właśnie Zebrę i JakaJaKayah.

Dzisiaj przychodzi on

Dwa występy odbędą się w Poznaniu (13.04, Sala Ziemi) i Warszawie (29.04, Teatr Roma). Biletów nie ma tak wiele, co jest jednocześnie dobrą i złą wiadomością. Wiosenne show wypełni niezwykła atmosfera, ale powinniście spieszyć się z zakupem. A co, jeśli wejściówki… przepadną jak kamień w wodę?

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony