Sąsiedzka gra pozorów. W „Zaproszeniu” zobaczymy czołówkę współczesnych aktorów
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
Nowy film Olivii Wilde był przedpremierowo prezentowany na festiwalu w Sundance. Polscy widzowie zobaczą go 3 lipca.
Zaproszenie. Co warto wiedzieć o filmie?
W 2020 roku Cesc Gay, jeden z czołowych hiszpańskich twórców komediowych, pokazał światu film Sentimental (w angielskim tłumaczeniu: The People Upstairs), który stworzył na motywach napisanej wcześniej sztuki teatralnej Els veïns de dalt / Los vecinos de arriba. Sportretował w niej dwie sąsiadujące ze sobą pary: Julio i Anę oraz Salvę i Laurę. Bohaterowie spotykają się w czwórkę na kolacji, która szybko przerodzi się w iście katartyczne doświadczenie. Na wierzch wypłyną długo skrywane tajemnice, pragnienia i oczekiwania.
Historia na różnych szerokościach geograficznych
Oryginalne Sentimental, choć zdobyło pięć nominacji do Nagród Goya, czyli najważniejszych wyróżnień hiszpańskiego przemysłu filmowego, nie wydostało się szerzej poza Półwysep Iberyjski. Sam pomysł Gaya poszedł jednak drogą włoskiego hitu Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie i doczekał się remake’ów w różnych krajach. Jego wersje w ojczystych językach zobaczyli już widzowie we Włoszech, Szwajcarii, Francji i Korei Południowej. Teraz nadszedł czas na odsłonę amerykańską, która siłą rzeczy może zatoczyć najszersze kręgi.
Kto stoi za filmem?
Zaproszenie (The Invite) wyreżyserowała Olivia Wilde — aktorka znana m.in. z Dr. House’a, Tronu: Dziedzictwa oraz Zamiany ciał. Od wielu lat stoi po drugiej stronie kamery, a to już jej trzeci film po Booksmart i Don’t Worry Darling. Przy nowości pracowała również jako aktorka. Stanęła u boku równie znanych gwiazd: Setha Rogena, Penélope Cruz i Edwarda Nortona. Scenariuszowo pomógł jej za to duet Rashidy Jones i Willa McCormacka, a kompozytorsko — Dev Hynes, na scenie znany również pod pseudonimem Blood Orange.

Zaproszenie. Inteligentnie o współczesnych związkach
Jak tercet aktorów poradził sobie z ukazaniem niebezpiecznego, a zarazem rozpalającego zmysły sąsiedzkiego mezaliansu? Polscy widzowie przekonają się o tym od 3 lipca dzięki Monolith Films. Pierwsze recenzje produkcji spłynęły już za to po styczniowym festiwalu w Sundance, gdzie odbyła się jej światowa premiera. Recenzje są na razie całkiem entuzjastyczne.
— Film spełnia pokładane w nim oczekiwania w sposób tak oryginalny, pełen niespodzianek, świeży i aktualny w swoim spojrzeniu na to, jak funkcjonują (bądź nie) współczesne związki, że ogląda się go w stanie całkowitej immersji i zachwytu — pisze Owen Gleiberman z Variety. Benjamin Lee z The Guardian nazywa Zaproszenie naprawdę zabawną i niezwykle inteligentną komedią dla dorosłych, a Adam Chitwood z TheWrap — praprawnukiem „Kto się boi Virginii Woolf”, czyli jednej z najbardziej kultowych małżeńskich psychodram. Założenie Wilde, by dzięki dziełu móc podjąć prawdziwą dyskusję na temat relacji i miłości, najwyraźniej spełniło się z nawiązką.
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.


