Rap w blasku bursztynu. Hubert. prezentuje pierwszy tegoroczny singiel
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
Singiel wszystko na bursztynowo oficjalnie otwiera nowy etap działalności Prawy Brzeg Recording. — Szykowaliśmy ten space z ekipką srogo ponad rok — zdradza artysta.
Spis treści

Król ciepłych barw
Tu nie ma mowy o żadnej nadinterpretacji i naciąganej synestezji. Twórczość niektórych raperów faktycznie uruchamia w głowie konkretne kolory i obrazy, a Hubert. jest tego najlepszym przykładem. Bezpretensjonalna, lekko slackerska nawijka, w której się wyspecjalizował, budzi skojarzenia z czymś ciepłym i stonowanym. Trudno byłoby wyobrazić sobie autora Kolorowych domów w towarzystwie krzykliwych neonów i jaskrawych wnętrz. Znacznie bardziej zgrywają się z nim pomarańcz zachodzącego słońca, lekki brąz długich drewnianych stołów w schroniskach górskich i burgund perskich dywanów.
Do czołowego przedstawiciela tzw. matcha rapu świetnie pasuje też bursztyn. To symbol morza, z którym łączy go wyjątkowo zażyła relacja (co prawda wychował się w Szczecinie, ale tradycją stały się koncerty, które gra w Chałupach), i amulet życiodajnej energii. Trudno mówić o przypadku, że pojawia się w tytule najnowszego utworu 25-latka.
We wszystko na bursztynowo Hubert. relacjonuje swoje bieżące refleksje, emocje i pragnienia. Znów posiłkuje się charakterystyczną dla siebie frazą — niby trochę niedbałą, a jednak dość romantyczną i nostalgiczną. Nawija choćby wprost o tym, że się porobiło, a okulary przeciwsłoneczne marki Oakley — jego znak rozpoznawczy — chronią przed oślepiającym blaskiem reflektorów i pozwalają ukryć zmęczenie.
Słuchowisko Experience. Tajemniczy projekt na horyzoncie
Zaprezentowany numer to dopiero pierwszy tegoroczny singiel Huberta Dorosza. W ostatnim czasie dograł się jedynie do utworu Ostatni zachód post-punkowego duetu Biały Falochron. Podczas długiej przerwy nie tkwił jednak w bezruchu. Jak wyznał obserwatorom na Instagramie, wraz z ekipą pracował nad reaktywacją projektu Prawy Brzeg. — Zcraftowałem go dla wszystkich OGs wkręconych w to, co szponcimy. Szykowaliśmy ten space z ekipką srogo ponad rok: od biletów na koncerty, przez łaszki, CD i winyle, po misje specjalne. Do pierwszej z nich, Słuchowisko Experience, możecie już dobijać — zapowiedział we właściwym sobie stylu.
Zakończenie przyjmowania zgłoszeń do tajemniczego projektu zaplanowano na czerwiec. W formularzu należy udzielić kreatywnej odpowiedzi na pytanie, czym jest otwarta głowa, i wskazać jedno z trzech preferowanych miast: Gdańsk, Warszawę albo Kraków. Wysoce prawdopodobne, że wydarzenie będzie związane z premierą nowego albumu długogrającego Szczecinianina. Czekamy na niego od 2024 roku, odkąd światło dzienne ujrzały kolorowe domy.
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.

