Czytasz teraz
Grób Zgredka, mural z Bowiem i mauzoleum Aaliyah. Ta wystawa pokazuje, jak upamiętniamy idoli
Kultura

Grób Zgredka, mural z Bowiem i mauzoleum Aaliyah. Ta wystawa pokazuje, jak upamiętniamy idoli

Holy Pop

Otwierające się właśnie w londyńskim Somerset House Holy Pop! ukazuje siłę fandomów, które poza celebracją sukcesów swoich ulubieńców szczególnie jednoczą się w obliczu straty.

Holy Pop
fot. Ashlynne Sorensen / Pexels / CC0

Iluzja bliskości

Redaktorzy Cambridge Dictionary wytypowali na słowo roku 2025 przymiotnik parasocjalny. Termin opisuje więzi, które ludzie tworzą z influencerami, celebrytami, fikcyjnymi postaciami albo dużymi modelami językowymi (np. ChatemGPT). Bywają silnie nacechowane emocjonalnie, mimo że znane osobistości nie mają świadomości istnienia drugiej strony. Podtrzymują je pozornie bezpośrednie komunikaty: posty w mediach społecznościowych, transmisje na żywo albo krótka wymiana zdań po publicznym wydarzeniu.

Charakter relacji parasocjalnych bywa kwestionowany przez psychologów. Uznają bowiem, że odwracają uwagę od znajomości, przyjaźni i więzi, które powinniśmy pielęgnować w prawdziwym życiu. Potencjalne niebezpieczeństwo rodzi także frustracja płynąca z nieodwzajemnionych uczuć. Poczucie straty i złości w skrajnych przypadkach prowadzi do stalkingu albo aktów cyberprzemocy.

Prof. Simone Schnall z University of Cambridge opowiada, dlaczego ludzie tworzą relacje parasocjalne / Cambridge

Ołtarze i mauzolea

Drugą stronę medalu poznamy na nowo otwartej wystawie Holy Pop! w Somerset House, która może okazać się jedną z najciekawszych atrakcji w Londynie tego lata. Jej kuratorka, Tory Turk, wierzy, że relacje parasocjalne podnoszą samoocenę, inspirują i poprawiają samopoczucie. Dają także poczucie przynależności do większej grupy — Chodzi zarówno o wspólnotę, która powstaje, gdy fani budują własne pomniki dla swoich bohaterów, jak i o więź między obcymi ludźmi wielbiącymi tę samą gwiazdę popu, pochłaniającymi tę samą literaturę albo czczącymi tego samego aktora — komentuje Turk.

Na ekspozycję składają się różne formy upamiętniania w dużej mierze zmarłych idoli przez ich fanów. Instalacja Children of Graceland Hayley Louisy Brown (na zdjęciu głównym) dokumentuje kult narosły wokół króla rock and rolla, Elvisa Presleya. Ceramiczna rzeźba Notice me…. take my hand Connora Coulstona nawiązuje do występu Britney Spears z 2001 roku podczas gali MTV VMA, zrównując wokalistkę z boginią. Duet Athen Kardashian i Niny Mhach Durban w Dream Girl rekonstruuje dziewczęcy pokój: miejsce, w którym rodzą się pierwsze młodzieńcze fascynacje i westchnienia. Kolaż plakatów wydartych z czasopism, kolorowych karteczek samoprzylepnych i plastikowych figurek momentalnie budzi nostalgię.

Na Holy Pop! poza tymi pracami zobaczymy jeszcze popiersie Jima Morrisona, ołtarzyk z memorabiliami Prince’a, zdjęcia z mauzoleum Aaliyah i… gumę do żucia wyeksponowaną tak, jakby była drogocennym artefaktem. Niektórzy pewnie nadaliby jej taki status, bo na scenie wypluła ją sama Nina Simone, ikona soulu.

Zobacz również

Holy Pop!
Celebrating Aaliyah. Grobowiec Aaliyah w Mauzoleum Rosewood na Cmentarzu Ferncliff / fot. The Famous Grave Co. / materiały prasowe
Holy Pop!
Emma Hart’s Prince Shrine. Photo: Tory Turk, 2026

Holy Pop! Daleko od protekcjonalizmu

Jak łatwo się domyślić, intencją Turk nie jest wyśmianie zagorzałych fanów. W ich gotowości do gromadzenia trudnych do zdobycia pamiątek albo wielogodzinnych podróżach do miejsc kultu widzi coś autentycznego, ale i parareligijnego. Holy Pop! to próba zrozumienia tego fenomenu i przypisania mu wizualnej formy.

Wystawa otwiera się jutro, 21 maja, i potrwa aż do 9 sierpnia. Cena wejściówek zależy od samych odwiedzających i ich możliwości finansowych.

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony