Fink wraca do Polski jesienią 2026 roku! Data, miejsce, bilety na koncert
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
Fink, charyzmatyczny wokalista i autor płyt Hard Believer, Perfect Darkness i Sort of Revolution, wraca do Polski jesienią 2026 roku. Lubiany nad Wisłą artysta zagra 7 października w Krakowie, 8 października w Warszawie i 9 października w Poznaniu. Bilety na wszystkie koncerty w cenie od 138 zł są dostępne w Going. i znikają w mgnieniu oka. Warto zdobyć je w porę!
Gdzie i kiedy wystąpi Fink?
Fin Greenall, bo tak naprawdę nazywa się wykonawca, odwiedzi nasz kraj w ramach nadchodzącej europejskiej trasy. Polskę odwiedzi na samym początku tournée, już po występach w Lipsku i Pradze. Zaplanowane koncerty to:
- 7.10 / Kraków / Hype Park / 19:00
- 8.10 / Warszawa / Progresja / 19:00
- 9.10 / Poznań / 2progi / 19:00
Październikowe show będą pierwszą od dwóch lat okazją, by zobaczyć wokalistę nad Wisłą. Ostatnio przyjechał tu jesienią 2024 roku, niedługo po premierze krążka Beauty in Your Wake. Teraz pretekstem jest kolejna płyta The City Is Coming To Erase It All, która trafiła do serwisów streamingowych i na półki sklepowe niespełna miesiąc temu. — To album dla ludzi ciekawych świata jak jej twórca. Ludzi, którzy z radością zmierzą się z odrobiną chłodu dla muzyki, którzy rozpalą trzaskający ogień w domu, którzy będą słuchać tych piosenek, aż będą gotowi gonić za własnym, błękitnym niebem — przeczytamy w zapowiedzi materiału.

Z czego jest znany Fink?
Na studiach zasłuchiwał się w acid jazzie i EDM-ie, a na jego playlistach często lądowały utwory The Orb, Aphex Twina. Fascynacja clubbingiem zaprowadziła go pod strzechy legendarnej wytwórni Ninja Tune, gdzie w 1997 roku zaprezentował debiutancką EP-kę Fink Funk. Gdy kilka lat później zaczął grać DJ sety pod pseudonimem Sideshow, wydawało się, że pozostanie wierny syntetycznym brzmieniom. Na płycie Biscuits for Breakfast (2006) Walijczyk obrał jednak inny azymut. W ówczesnych piosenkach zachował szczyptę inspiracji dubem i chilloutem, ale na pierwszy plan wysunął ciepły, bluesowy wokal, grę na gitarze w technice fingerstyle i minimalistyczną, ale głęboką warstwę rytmiczną. To właśnie te elementy stały się jego znakami rozpoznawczymi.
Dziś Walijczyk ma na koncie 12 studyjnych albumów, na których eksploruje różne odcienie emocjonalnego singer-songwritingu. Jego piosenki pojawiły się w licznych serialach i filmach, jak choćby Zadzwoń do Saula, W garniturach, The Walking Dead czy Zniewolony. 12 Years a Slave. Z innych flagowych akcji Greenalla warto wyróżnić jeszcze koncert z niderlandzką Royal Concertgebouw Orchestra. Równocześnie oglądali go zarówno goście amsterdamskiej sali Concertgebouw, jak i posiadacze aplikacji mobilnej, co było bezprecedensowym na tamte czasy projektem.
Dlaczego warto zobaczyć Finka na żywo?
Dobrego singer-songwritera można rozpoznać po wyjątkowej scenicznej ogładzie. Skonfrontowany z energią publiczności, ale i koniecznością pokazania emocji, które wcześniej w pojedynkę przelewał na partyturę, nie usuwa się w cień, tylko świetnie odnajduje się w nowej sytuacji. Walijczyk ze swoimi wieloletnimi współpracownikami, perkusistą Timem Thorntonem i basistą Guyem Whittakerem, należy do takich artystów. Pokazał to i na specjalnych wydarzeniach pokroju show w Concertgebouw, i w kameralnych klubach.
Kup bilet i doświadcz tej magii na własnej skórze!
Poza tym Greenall darzy Polskę szczególną sympatią i daje tu z siebie wszystko. Wspominał o tym nieraz, na przykład przed Cavatina Guitar Festival w Bielsku-Białej. — Kiedy jedziesz w dużą trasę koncertową, są pewne kraje, w których myślisz: „OK, zagramy tam trzy koncerty, a tam dwa”. I tak dalej. Ale Polski nigdy nie uważam za pracę. Jest ona jednym z przyjemniejszych elementów całej wyprawy — komentował w rozmowie z Onetem.
Kto będzie gościem specjalnym koncertu?
Na całej jesiennej trasie artysta będzie dzielić scenę z Angelą Autumn, która ruszy w drogę chwilę po premierze trzeciej studyjnej płyty Believer. Artystka wykonuje muzykę z pogranicza folku i country — gatunków płynących w jej żyłach, odkąd dorastała w dzikich Appalachach. — Przez całe życie coś chłonę. Wszystko, co odbieram, znajduje odzwierciedlenie w mojej twórczości. Bardzo zależy mi na tradycyjnych brzmieniach — tłumaczyła. Taka szczerość i autentyczność świetnie współgra z wizerunkiem samego Finka. Kto wie, być może zagrają spontanicznie jakąś wspólną piosenkę?
Gdzie kupić bilety na Finka?
Podsumujmy: w dniach 7-9 października 2026 roku wokalista wsparty przez Angelę Autumn odwiedzi kolejno Kraków, Warszawę i Poznań. Bilety jeszcze są, ale ich liczba topnieje z każdym tygodniem i wysoce prawdopodobne, że czekają nas sold-outy. Lepiej dlatego spać spokojnie i w porę kupić wejściówkę na Going (w cenie od 138 zł). Naprawdę niewielu artystów potrafi zapewnić takie emocje na żywo.
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.

