Czytasz
Jakie wystawy zobaczyć we wrześniu? Wyspa miłości, wodne rytuały i polski modernizm | Bez kuratora

Jakie wystawy zobaczyć we wrześniu? Wyspa miłości, wodne rytuały i polski modernizm | Bez kuratora

Somnium Soft-Core - Marta Niedbał i Jan Jurczak, mat. promocyjne

Zapuśćcie się miasto, by potem dać się ponieść wodnym wirom, na koniec cumując przy queerowej wyspie miłości. Polecamy najciekawsze wystawy do zobaczenia (jeszcze tylko) we wrześniu.

Rytuały Wody | do 17.06 | KMWTW | Kraków i online

Krakowskie Muzeum HERstorii Sztuki zaprasza na finisaż hydrofeministycznego festiwalu sztuki RYTUAŁY WODY. Wychodząc od tekstu badaczki Astridy Neimanis  „Hydrofeminizm, czyli stawanie się ciałem wodnym” kuratorka Marta Grabowska zaprasza do zanurzenia się w oceany, jeziora, wody płodowe, ślinę i wszelkiego rodzaju płyny, które łączą nas z innymi bytami, budując symboliczne sieci akwenów.

RYTUAŁY WODY to cykl równościowych wydarzeń stworzonych przez kobiety i dla kobiet, oraz osób niebinarnych. To także przestrzeń bezpieczna i odważna dla wszystkich (zapraszamy także panów)!

Płyńcie z nami w duchu siostrzeństwa i herstorii!

czytamy w opisie wydarzenia.

W ramach finisażu zapraszamy o 14:00 na ostatnie oprowadzanie, a o 17:00 na performatywne odczytanie eseju Neimanis przesz Grupę Łono.

To jeszcze nie koniec – mimo, że festiwal trwa do dzisiaj, krakowska inicjatywa zaplanowała szereg aktywności online – m.in. wywiady. 19.09 (poniedziałek) pojawi się druga część rozmowy z Konradem Schillerem i Magdaleną Staroszczyk z warszawskiego Muzeum Woli, w której opowiedzą m.in. o wystawie „Niech płyną! Inne rzeki Warszawy”. Ekspozycja przypominała dawne wodne dziedzictwo stolicy, podążając śladami nieistniejących już lub podziemnych (!) rzek.

Sprawdźcie pełny program festiwalu tutaj.

Zakład Barwy i Światła | 17.09 – 25.09| Muzeum Lniarstwa | Żyrardów

mat. promocyjne

A może by tak wybrać się w małą podróż, do położonego pomiędzy Warszawą a Łodzią Żyrardowa? Historyczne przestrzenie Muzeum Lniarstwa im. Filipa de Girarda stają się miejscem artystycznej interwencji Pauliny Włostowskiej. Zajmująca się tkaniną artystka odkrywa kolejne „historyczne sploty” w dawnej fabryce wyrobów lnianych. Pzetwarzając abstrakcyjne i ekspresyjne wzory, wtapiając swoje prace w ekspozycję stałą artystka komentuje mit „artysty w przemyśle” – zaangażowanej społecznie jednostki poświęcającej koncepcję „sztuki wysokiej” dla wytwarzania dóbr użytkowych.

Włostowska z zaangażowaniem śledzi ten euforyczny, przepełniony entuzjazmem i poczuciem misji moment w historii, który w czasach powojennej odbudowy doprowadził do powstania tak zwanej „polskiej szkoły tkaniny”|.

pisze Klara Czerniewska-Andryszczyk.

Wystawa jest organizowana przez mobilną galerię sztuki Polana Institute. Inicjatywa znana jest z wyboru niecodziennych, często zamkniętych dla publiczności lub historycznych lokalizacji, stwarzając przestrzenie dialogu dla pozornie wykluczających się porządków.

Love Island | 17.09-25.09 | Przyszła Niedoszła | Warszawa

mat. promocyjne

Kolejny wrześniowy wernisaż przed nami. Tym razem spotykamy się w warszawskiej Przyszłej Niedoszłej na Brechta 17A, by wyruszyć w egzotyczną podróż na Wyspę Miłości. Basia Ślusarczyk i Kacper Tomaszewski zabierają nas na wyjątkowy rejs do „krainy wolnej miłości, akceptacji i szczęścia”, prawdziwe „queerowe wakacje z Bioniclami”.

Zdejmij z nami zbroję i załóż sukienkę, lub noś obie rzeczy na raz, tak jak czujesz. Weź drinka w rączkę albo nóżkę. Bądź sobą, zrelaksuj się… 

zachęcają.

Niedługo czeka nas start jesiennej słoty. Być może wystawa w Przyszłej Niedoszłej to ostatnia szansa na rozgrzewające promienie słońca?

Przyszła Niedoszła to kolektyw artystyczny i oddolna przestrzeń wystawiennicza o tej samej nazwie. Tworzą ją artystki, architektki i pracownice kultury: Alicja Paszkiel, Lena Pierga, Asia Ogińska, Marta Matysiak i Paula Jędrzejczak.

Sprawdź też

Więcej info pod tym linkiem.

Miastowidzenie. Fotografie Czesława Olszewskiego | do 25.09 | Dom Spotkań z Historią | Warszawa

Osiedle Willowe przy ulicy Mierzwy w Nowej Hucie, Kraków. Architekt Tadeusz Ptaszycki. Fot. Czesław Olszewski

Wybitne „fotograficzne oko” Czesława Olszewskiego było świadkiem zachodzących w Polsce w XX wieku zmian. W latach 30. fotograf rejestrował modernizujący się kraj, po II wojnie światowej mozolny i trudny okres odbudowy, skupiając się na architekturze. Olszewski pozostawił po sobie niemal siedem tysięcy negatywów (w większości szklanych) i odbitek – dokumentował zarówno klatki schodowe kamienic, jak i monumentalne budynku użyteczności publicznej, m.in. warszawskie Muzeum Narodowe czy Sąd Rejonowy. Duet kuratorski — Marta Leśniakowska i fotograf Tomasz Kubaczyk — spośród z przepastnego archiwum wybrali 95 zdjęć, które do 25.09 można zobaczyć w siedzibie warszawskiego Domu Spotkań z Historią. To pierwszy tak duży przegląd fotografii artysty charakteryzujących się wysmakowaną geometrią, świadomością detalu i światła, które często buduje wręcz filmowe kadry. Utrwalone przez Olszewskiego wnętrza i zewnętrza stają się gotowymi planami filmowymi, w których ludzie spełniają często rolę sztafażu, zdominowani przez górującą nad nimi architekturę.

Wystawie towarzyszy wyjątkowa publikacja, w której znajdziecie specjalistyczne teksty o dorobku fotografa w kontekście historii kraju.

Czesław Olszewski pozostawił po sobie ogromną spuściznę, która stanowi jedno z cenniejszych źródeł nie tylko dla badaczy i badaczek historii fotografii, lecz także historii architektury i przemian społeczno-gospodarczych. Tych, które dokonały się w międzywojniu, jak i późniejszych, po 1945 roku, kiedy odbudowywano kraj z powojennych zniszczeń. Jego dzieło to fascynujący zbiór dokumentów fotograficznych, ukazujący historię Polski poprzez historię architektury.

pisze Karolina Andrzejewska-Batko w jednym z tekstów.

Sprawdź szczegóły wydarzenia.

Rafa/Fitoplankton/Ocean przyszłości | do 30.09 | Rybnik Foto Festival

Co widzicie patrząc na te obrazy? Designerskie obiekty? Modernistyczne scenografie? Awangardowe malarstwo? Abstrakcyjne konstrukcje Alicji Wróblewskiej zbudowane są z plastiku – sztucznego materiału, który paradoksalnie miał pierwotnie chronić środowisko. Ale jak to? Przecież dziś to właśnie plastik uważa się za głównego winowajcę ekologicznej degeneracji. Tak, ale gdyby nie on, korzystalibyśmy na (jeszcze bardziej) masową skalę z zasobów naturalnych, tym samym szybciej doprowadzając do ich wykończenia. Sam wynalazca plastikowych toreb, Sten Gustaf Thulin, upatrywał w nich wielorazowego użytku zastępnika dla jednorazowych toreb papierowych. Tym samym reklamówki miały chronić przed masową wycinką drzew. Czy zamysł się udał? Dziś wiemy, że nie.

Plastik jest wszędzie – nawet w naszym jedzeniu (mikroplastik!). Zamieszkuje lasy, jeziora i oceany. O takim „oceanie przyszłości” opowiada swoimi rzeźbami, płaskorzeźbami i fotografiami Alicja Wróblewska. Organiczne formy naśladują wybrane gatunki koralowców i fitoplanktonu (algi, sinice, okrzemki, glony) odpowiedzialnych za  asymilację dwutlenku węgla oraz produkcję tlenu w atmosferze. Ta współczesna „rafa koralowa” nęci pastelowymi barwami i fikuśnymi kompozycjami. Za estetyką kryją się złowrogie konsekwencje bezmyślnego konsumpcjonizmu.

Więcej info pod tym linkiem.

Copyright © Going. 2021 • Wszelkie prawa zastrzeżone