Czytasz
Rym tak długi, że obijam go kolanem. Oto nasz nowy cykl „Pod hip-hopskopem”

Rym tak długi, że obijam go kolanem. Oto nasz nowy cykl „Pod hip-hopskopem”

Rym

Rym rymowi nierówny – można je opisywać i mierzyć na wiele sposobów. Mogą być dokładne, niedokładne, zwyczajnie częstochowskie, ale przede wszystkim długie i krótkie. Jaki jednak jest najdłuższy rym napisany przez polskiego rapera?

Żeby pochylić się nad tym tematem, rozkmińmy szybko, czym w ogóle jest rym i jak go mierzyć. Jak głosi definicja, rym to powtórzenie takich samych lub podobnych układów brzmieniowych na końcach wyrazów w zdaniu lub wersie. Oznacza to, że w zdaniu lub słowie końcówki muszą brzmieć identycznie lub podobnie dźwiękowo. A co to znaczy? W naszym języku sztandarowym przykładem jest brzmienie samogłosek: i oraz y.

No dobra, czyli długie rymowanie będzie nieskupianiem się jedynie na końcówkach, ale na całych wyrazach. Jest to tak zwane multisylabiczne rymowanie. Ideę tego zabiegu w bardzo klarowny sposób przybliżył na przykład Taco Hemingway w jednym ze swoich nielicznych dawnych wywiadów:

Sam Taco bardzo ochoczo stosuje multisylabizm do dzisiaj. Na pierwszych płytach wręcz wisiało nad nim coś w rodzaju rygoru niezrymowania jedynie jednej sylaby, co bardzo podbijało jakość jego tekstów. Pochylmy się na chociaż jednym przykładem, w którym Taco rzeczywiście pognał z sylabami znacznie dalej niż przeciętny polski raper:

Gdy alkoholicy sobie bzdury mówią smutne
Lubię, lubię, gdy się różne mury burzą ludzkie
Nad Warszawą grubo-chude chmury wróżą burdę

Jak widzimy, Taco rymuje w tych wersach po trzy lub cztery słowa, a rym jest długi łącznie na sześć do nawet ośmiu sylab. Fajnie, na pewno brzmi to ciekawiej niż rymowanie jednosylabowego sen z takimi słowami jak dźwięk i tlen na Szprycerze. Gdyby jednak zorganizować zawody na najdłuższy rym, kto wiódłby w tym prym? (zrymowanie niezamierzone).

Najdłuższe rymy

Okazuje się, że istnieją liryczni psychopaci, którzy zdecydowali się rymować ze sobą całe wersy! Przykładem takiego writera jest niejaki FonoPe. Zobaczcie tylko utwór Challenge Accepted.

Do zobrazowania, co ten człowiek wyrabiał, pomoże nam screenshot z kanału YouTube B4RRTTEK, który zajmuje się właśnie zliczaniem rymów:

Wersy w tym utworze mają po 16 sylab i rymują się ze sobą z dosłownie stuprocentową skutecznością. Nieźle, jednakże FonoPe nie zdecydował się na tym poprzestać. W drugiej zwrotce jest jedno przyspieszenie, które opiewa na aż 19 sylab. Naturalnie, również wszystkie słowa się rymują. Wygląda to tak:

Sprawdź też
Myslovitz Miłość w czasach popkultury

Tak moi drodzy, oto prawdopodobnie najdłuższy polski rym w historii: 19-sylabowe bydlę, na które trzeba oddzielne tomiszcze, bo nie zmieści się w notesie przeciętnego rapera.

Co więcej, w ramach ciekawostki warto dodać, że sam FonoPe dodał adnotację do tego wersu. Jak chwalił się w tych linijkach, jako pierwszy miał nawinąć utwór z całymi rymującymi się wersami. Jeden z fanów ujarzmił nieco jego entuzjazm, podsyłając starszy utwór, w którym już tego dokonano. W długości linijek jednak tajemniczy raper o pseudonimie Uno Momento nie przebił wspomnianego MC, także korona i tak ląduje u niego. Numer niemniej i tak warto obczaić:

Poczytajcie więcej rozkmin o polskim rapie tutaj

Copyright © Going. 2021 • Wszelkie prawa zastrzeżone