Czytasz
warsaw affirmations: zarzucić kartona W Oparach Absurdu albo w Składzie Butelek

warsaw affirmations: zarzucić kartona W Oparach Absurdu albo w Składzie Butelek

w oparach absurdu

Autorka instagramowego @warsaw__affirmations zaprasza na swój przewodnik po Deafault City. W tym odcinku praskie W Oparach Absurdu i Skład Butelek.

jeśli czytaliście moje poprzednie teksty, pamiętacie że tematy nie były wesołe. były raczej nostalgiczne, bo dotyczyły zmian, przez które miasto przechodzi wskutek postępu t̶e̶c̶h̶n̶o̶l̶o̶g̶i̶i̶ kapitalizmu. jeśli lektura was ominęła lub nie pamiętacie treści tekstów, zapraszam was o tutaj i tutaj.

nostalgia jest nieodłączną częścią życia. Portugalczycy mają na to nawet specjalne słówko, którego nie da się dosłownie przetłumaczyć na polski: saudade. saudade oznacza tęsknotę za czymś utraconym, uczucie smutku, że tej utraconej rzeczy lub osoby już nie ma i nie będzie. jednak życie bywa też całkiem przyjemne i wesołe, i chociaż nic nie może przecież wiecznie trwać, to są rzeczy które trwają dłużej niż inne. i o tym właśnie będzie ten tekst.

w oparach absurdu
W Oparach Absurdu

no dobra, dość pesymistyczny wstęp już napisany, zatem postaram się, aby dalsza część miała bardziej radosny wydźwięk! tym razem opowiem Wam o dwóch miejscach, które jeszcze się trzymają mimo całej tej gentryfikacji. i to trzymają się całkiem niezle. zaczynamy małą podróż po Pradze Północ – przed Wami:

W Oparach Absurdu i Skład Butelek

skład butelek

Skład Butelek


pierwsza miejscówka, o której chce wam opowiedzieć, to Skład Butelek. Skład znajduje się na podwórku przy ul. 11 Listopada 22, zaraz obok Chmur i Hydrozagadki – idealne miejsce na biforek;) znajdziecie tam bogatą ofertę piw kraftowych, w tym piwo „merch” Składu, czyli Składowe (b dobre!). oczywiście są tez mocniejsze alkohole, kolorowe szoty i wino tak dobre, ze po paru kieliszkach o 2 w nocy jesteście w stanie ze znajomymi napisać bezbłędnego maila do waszego profesora o tym, że chcecie założyć kółko naukowe na waszym wydziale. maila tak dobrego, że profesor odpowie następnego dnia i wyrazi aprobatę dla Waszego pomysłu (tak podobno było, kolega mówił).


w Składzie Butelek składuje się nie tylko butelki pełne dobroci, ale tez różne ciekawe meble. każde krzesło i każdy stolik są inne, na antresoli można położyć się na łóżkach, w dolnej części baru stoi pianino wiec można sb pograć jak ktoś umie a jak ktoś nie umie to tez (tylko jest rozstrojone bardzo XD).
w składzie często organizowane są koncerty fajne kulturalne typu muzyka jazzowa albo brazylijska bossa nova itd, dobre jak potrzebujecie się ukulturalnić po ciężkim weekendzie.

skład butelek

W Oparach Absurdu


skończyliście już piwo? to wstawajcie, idziemy dalej. drugie miejsce, do którego was zaprowadzę ma wdzięczną nazwę: W Oparach Absurdu i znajduje się przy ul. Ząbkowskiej. nie będzie kłamstwem jeśli powiem, że ta nazwa pasuje do tego miejsca. zdarzyło mi się tam usłyszeć rozmowę dwóch osób, z których jedna właśnie pierwszy raz włożyła kartonik pod język (kmwtw xd) i zachwycała się wzorkami na dywanach na podłodze. w oparach często można usłyszeć muzyczkę typu the doors, janis joplin, wcześni stonesi czyli muzyka dobra do wdychania tych oparów (absurdu).napijecie się tam dobrego piwa, domowego wina, a także zjecie smaczne pierożki i pajdę chleba ze smalcem i ogórkiem kiszonym (albo z samym ogórkiem, wersja wege).

Sprawdź też
podróże po polsce


w oparach absurdu najbardziej lubię siadać przy jednym ze stolików na antresoli – wyobrażam sobie wtedy, że gram w filmie gangsterskim. siedzący na dole niczego nieświadomi ludzie nie maja pojęcia, że nad ich głowami toczą sie właśnie bardzo poważne mafijne rozgrywki (ofc w tym filmie ja gram girlboss-szefową mafii). Wam tez polecam tak zrobić. pójdźcie do oparów, znajdźcie ładne miejsce na górze i dajcie się ponieść wyobraźni. wydaje mi się, że to dobra miejscówka na pisanie scenariusza filmowego (i mam szczera nadzieje ze po lekturze tego tekstu ktoś tak zrobi i zostanie potem super sławnym scenarzystą i dostanie Oscara).

W Oparach Absurdu, tak samo jak w Składzie Butelek, organizowane są cool eventy, takie jak koncerty na przykład – warto przyjść posłuchać undergroundowych artystów warszawskich i nie tylko warszawskich. a jak jest ciepełko na dworze, to można sb usiąść przy stoliku w ogródku! bardzo polecam:)

w oparach absurdu

i tutaj kończę naszą wycieczkę i wraz z jej zakończeniem mam zadanie dla Was – czy znacie jakieś inne cool miejsca, które mają fajny klimat i pozostają niezmienne od lat? takie miejscówki w Warszawie, które towarzyszą wam od dawna i chcecie, aby towarzyszyły wam jak najdłużej? jeśli tak, możecie opowiedzieć mi o nich w DM na instagramie @warsaw__affirmations!