Muzyka

„Moje nazwisko było jak przykrość”. Nowy utwór Artura Rojka opowiada o wstydzie i kompleksach

Gruby

Gruby, mały zapowiada trzecią studyjną płytę wokalisty. Jej zagadkowy tytuł Chciałbym urodzić się żeby latałem to słowa, które lata temu wypowiedział młodszy syn artysty.

Gruby
Artur Rojek zagra 18 lipca w Strefie 57 (Przytkowice). Na scenie stanie u boku Kubana, Igo, Nosowskiej, Korteza i innych gwiazd / fot. Daniel Jaroszek / Sony Music Polska

Słowa głęboko pod skórą

Kilka dni temu topowi polscy wykonawcy zaczęli udostępniać zagadkowe, czarno-białe zdjęcia tatuaży z określeniami, które usłyszeli kiedyś na swój temat. Tak Dawid Podsiadło zdradził, że był nazywany pryszczatym, Kaśka Sochackamałą, a Kortez — słabeuszem. Swoje ręce pokazali także Olek Świerkot, Wojtek Sokół, Natalia Szroeder, Wiktor Waligóra, Daria Zawiałow, Jann, WaluśKraksaKryzys i Urszula Dudziak.

Charakter fotografii pozwalał przeczuwać, że muzycy biorą udział w akcji przeciwko hejtowi. W końcu wymienionym przez nich słowom daleko do pochwał. Relacje na Instagramie ostatecznie okazały się jednak czymś innym niż standardową kampanią społeczną. Wspólnie zapowiadały nowy singiel Artura Rojka.

W obronie normalności

W wydanej dziś o północy piosence eks-wokalista Myslovitz, który napisał tekst wraz z Darią ze Śląska, wraca do czasów dzieciństwa. Artysta jako chłopiec wielokrotnie padał ofiarą hejtu ze strony kolegów, a jego strategią obronną było wchodzenie w skórę rzeczywistych albo fikcyjnych postaci. Dziś, choć minęło już wiele lat, nadal przyłapuje się na tym, że woli być kimś innym niż sobą samym.

— To piosenka o poczuciu wstydu, kompleksach i o słowach, które potrafią nas ranić, a czasami zostać w nas na całe życie — mówi o przesłaniu singla wokalista. Przypominając o trudnych momentach, chce tchnąć nadzieję w młodsze pokolenia, które w dobie mediów społecznościowych są jeszcze bardziej narażone na wykluczenie i werbalną przemoc. Ja dzisiaj już wiem, że niedoskonałość jest czymś normalnym, a normalność jest czymś wyjątkowym. Nie musisz wyglądać i żyć jak inni. Dobrze jest poczuć, że jesteś sobą i to jest doskonale normalne. Dobrze, byśmy taki świat zostawili swoim dzieciom dodaje.

Dziecięca mądrość

W końcowym wersie Wiem, że jesteś z tym sam / Myślę, jakim widzisz mnie / Jaki ci zostawię świat Rojek bezpośrednio zwraca się do swojego młodszego syna. To dzięki niemu nowy album artysty, którego pierwszą zapowiedzią jest właśnie Gruby, mały, nosi tytuł Chciałbym urodzić się żeby latałem. — To zdanie jest z pozoru nieporadne, wypowiedziane przez kilkuletnie dziecko, ale mieści w sobie jedne z najważniejszych życiowych potrzeb, jak przekraczanie własnych słabości czy nieograniczonej wolności — komentuje autor Beksy. Słowa chłopca spodobały mu się na tyle mocno, że wytatuował je na ciele. Zostaną z nim już do końca życia, ale inaczej niż wspomniany hejt, z własnej woli.

Zobacz również
The Mock-Ups

Płyta ukaże się 6 lat po premierze Kundla, czyli ostatniego długogrającego krążka w dorobku piosenkarza. Jej premierę zaplanowano na jesień. W podobnym czasie Rojek ruszy w trasę po największych polskich miastach.

Copyright © Going. 2024 • Wszelkie prawa zastrzeżone

Do góry strony