Czytasz
Berghain otwarte? Tak, ale…

Berghain otwarte? Tak, ale…

Berghain, fot. Michael Mayer / Flickr

Kolejek nie lubimy, ale w tej chcielibyśmy postać, oj tak. Berlin. Grzecznie ustawiamy się w linii. Wrota kultowego klubu stoją otworem? I tak, i nie.

Berghain, ilustracja: Virginie Kypriotis, część projektu ENTER THE CLUB

Miejscówka w dzielnicy Friedrichshain przeniosła się… do świata kreskówek. Mityczna mekka technomaniaków nigdy nie była tak kolorowa. Kojarzący się ze smolistą ciemnością, tańczącymi w transie ciałami i srogim basem sączącym się z potężnych Funktion One lokal przeszedł prawdziwy makeover. A to wszystko za sprawą Virginie Kypriotis. Urocze ilustracje artystki portretują typowe nocne harce w „betonowym pałacu”, który niejednego i niejedną wciągnął na długie, nieprzespane weekendy. Oczywiście nie mogło zabraknąć naszego ukochanego selekcjonera – Sven Marquardt stoi dzielnie na posterunku nawet w wirtualnej rzeczywistości.

Bo animacja Kypriotis jest częścią większego projektu. „ENTER THE CLUB” to specjalna aplikacja, która działając na bazie technologii VR, przeniesie Was do najlepszej miejscówki w Berlinie. Wystarczy zmapować miejsce, gdzie stanąć ma Wasz prywatny Berghain i gotowe! Jeśli Sven kiedyś Was nie wpuścił, macie szansę zhakować system. Potrzebny Wam będzie do tego jedynie telefon z systemem iOS.

Berghain, ilustracja: Virginie Kypriotis, część projektu ENTER THE CLUB

Apka to wynik kolaboracji Kypriotis oraz zajmującego się modelowaniem 3D i animacją 2D studia Un Oeil Sur Tout przy współpracy z BYZANCE. Czy tak będzie wyglądać przyszłość pandemicznego clubbingu? Kto wie. Prawie rok temu świat (a przynajmniej muzyczne media) obiegła informacja o Micrashell. Specjalny, hermetyczny skafander miał umożliwić regularny melanż w dobie social distancing. Bibka – tak, wspólne picie drineczków – zdecydowanie nie! Fake news? Trudno powiedzieć, czy kostium bardziej przypomina bohatera filmu sci-fi z lat 60., czy może strój dezynfektora – jedno jest pewne, nie wygląda na zbyt komfortowy.

Sprawdź też

Może zatem zamiast siedzieć na drętwych zoom-parties lub pocić się w Micrashell warto odpalić Berghain we własnym pokoju?

Copyright © Going. 2020 • Wszelkie prawa zastrzeżone