Czytasz
Jakub on Stage (Quebo) publikuje pierwszy kawałek w SBM Label!

Jakub on Stage (Quebo) publikuje pierwszy kawałek w SBM Label!

jakub on stage kawałek

Stało się! Kariera alter ego Quebonafide nabiera rozpędu. Podobnie jak 10 lat temu, początkujący raper z Ciechanowa zostaje zakontraktowany w wytwórni Solara i Białasa. I to właśnie w ramach nowego SBM startera Jakub on Stage wypuszcza pierwszy kawałek.

Alter ego Quebo, w sumie nie zrozumiesz tego

Jakub on Stage prezentuje swój pierwszy kawałek, czyli Mój przykry lajf. Postać stworzona jeszcze w 2020 roku przy okazji promocji Romantic Psycho wreszcie może rozwinąć skrzydła. Prawdopodobnie koncept transformacji w dawnego siebie i grania koncertów w małych miejscowościach siedział w głowie Quebo już od dawna. Pandemia i ciągłe obostrzenia koncertowe nie pozwoliły jednak w pełni zrealizować planu ambitnej przemiany. Po ponad dwóch latach Quebo wreszcie może w najlepsze pobawić się swoim wizerunkiem. Odrzucić wielką postać przebojowego rapera i spotykać się z fanami w ramach małych występów rodem z początku lat dwutysięcznych. Jak widzimy, prawdopodobnie cały pomysł to nie jest jedynie żart na okres festiwalowy. Kto wie, jak daleko posunie się Quebo z kreowaniem swojego drugiego „ja”.

Dzisiejszy singiel można było już usłyszeć na żywo na koncercie Jakuba on Stage w Płocku. Wtedy również nagrywano klip, który widzimy dzisiaj. Refren jest wzorowany melodycznie na starym hicie Mattafix – Big City Life. Całość jest zachowana w stylistyce rapowego hip-hopolo z początku wieku pokroju Jeden Osiem L czy Meza (wychodzi na to, że Quebo musi czytać Going. MORE, bo o potędze hiphopolo pisaliśmy przy okazji naszego zestawienia TOP 10 polskich rapowych tracków EVER – przypis redaktora).

Nasz wybór kultowego utworu Jeden Osiem L uzasadnialiśmy wówczas w ten sposób:

Zaskoczenie? No chyba nieee. Era hiphopolo utrzymywała polski raper przy życiu przez przynajmniej pięć lat i była swego rodzaju motorem napędowym. Obrażeni na media (co uzasadnione), wkurwieni na sposób, w jaki byli ukazywani masowej publiczności raperzy uznali, że hiphopolowcy są jednym z czterech jeźdźców, którzy mają przynieść śmierć polskiemu HH. Stąd ofensywa kierowana w ich stronę.

Sprawdź też
koniec quebo

W głębi duszy ci bardziej kumaci z pewnością rozumieli, że wyklęci Donie, Libery, Mezy i Jeden Osiem L mieli to, o czym reszta marzyła: rotację w rozgłośniach, listy przebojów i regularne przelewy. Dziś to już tylko bekowy kawałek z uzależniającym refrenem, który zna każdy urodzony przed 2000 rokiem. W tamtych czasach był on jednak zwiastunem przyszłości, w której dziś żyjemy.

Jakub on Stage pierwszy kawałek

Innowacyjne podejście Quebonafide do jego kariery nieprzerwanie budzi ogromne emocje w całej branży. Raper znany z ciągłego przełamywania utartych schematów i pobijania wszelkich rekordów ponownie zaskoczył całe rapowe środowisko swoim eksperymentem. Podczas, gdy, jak sam nawija w jednym ze swoich ostatnich utworów, Quebo mógłby już tylko leżeć, i dawno zniknąć ze sceny, on przełamuje wszelkie strefy komfortu i wraca do korzeni swojej kariery. Warto podkreślić, że każdy występ Jakuba on Stage to minimum dwie godziny sesji makijażowej zakrywającej jego tatuaże. Wszystkie działania pod alternatywną ksywą są praktycznie kompletnie non profit, bilety na koncerty Jakuba kosztują 10zł lub są darmowe.

Copyright © Going. 2021 • Wszelkie prawa zastrzeżone