Czytasz
Kobiety z Going. stworzyły playlistę: Malik Montana, Björk i piosenka na plażę nudystów

Kobiety z Going. stworzyły playlistę: Malik Montana, Björk i piosenka na plażę nudystów

Going. Dzień Kobiet

Muzyka idealna do remontu domu i płakania, a może przypominająca odkrywanie swojej kobiecości? Włączcie playlistę przygotowaną przez dziewczyny pracujące w Going. i odkryjcie, jakie historie stoją za ich wyborami.

Na przygotowanej przez nie playliście usłyszycie kawałki z pięciu ostatnich dekad, we wszystkich muzycznych gatunkach i stylach. Znajdziecie w niej klasykę muzyki klubowej „L’amour Toujours” od Gigi D’Agostino, „Carry Me Home” Sorji Smitch (podobno idealną do płakania) czy Zbigniewa Wodeckiego i „Zacznij od Bacha”. To piosenki o przyjaźni, sile kobiet, wolności i odkrywaniu samej siebie. I właśnie o tym, przy okazji jej tworzenia powiedziały „nasze” dziewczyny.

Jeden z najbardziej pozytywnych wokalistów w historii polskiej muzyki, multiinstrumentalista i twórca całej masy przebojów – Zbigniew Wodecki i jego „Zacznij od Bacha” kojarzy się Uli z odnawianiem pięćdziesięcioletniego domu. „Jak już myślałam, że nigdy nie skończę generalnego remontu i wywalałam gruz łopatą to ta piosenka często leciała w radiu i dawała mi nadzieję, że kiedyś się uda”. Z tego co wiemy, udało się dokończyć remont i pewnie wielka w tym zasługa super pozytywnego numeru pana Wodeckiego. Dobry tip na przyszłość.

Ula

Paula przy swoim wyborze skupiła się nie tyle na własnych ulubieńcach, co samych kobietach i postawiła przy tym na mały manifest. Jak mówi: „Ważne jest, abyśmy pamiętały, że każda z nas jest piękna, wspaniała i niepowtarzalna. A jako grupa nasz głos może być dużo silniejszy niż głos jednostki”. Wybrany przez nią numer „Be OK” doskonale odzwierciedla jej słowa, podbudowuje poczucie sprawczości i solidarności. Musicie poczuć tę energię!

Na playliście nie zabrakło oczywiście piosenek, które mają wartość sentymentalną i wiążą się z masą wspomnień. Marta wytypowała na przykład Malika Montanę i jego słynny kawałek „Jagodzianki”, bo kojarzy jej się z wyjazdem z przyjaciółką na Korfu. Przy dziele rapera „zalewały się łzami ze śmiechu”. „Stripped” Depeche Mode od Mileny jest ulubioną piosenką jej taty, a dla niej samej był początkiem przygody z muzyką elektroniczną. Być może dlatego do dziś to właśnie dyskografię tego zespołu najbardziej lubi śpiewać na karaoke. Choć, jak mówi „w Strippedtrochę gorzej idzie mi w refrenie”, ale jak wiemy liczą się emocje, a umiejętności Mileny sprawdzimy niebawem w nowo otwierających się Zagrywkach. Jak już przy muzyce otwierającej nowe życiowe rozdziały jesteśmy, to trzeba wspomnieć o Björk, którą wybrała Magda. „Upijałam się jej muzyką i grzanym winem spożywanym na zimno, wraz ze współlokatorami na studiach. Przy „Biophilii live” odkryłam księżycowe cykle. Nowie i pełnie. Bywały takie momenty, układy planet, że tylko ona rezonowała”

kobiety Going.
Milena i Magda

Przemierzając przez kolejne numery na naszej przeszło dwugodzinnej playliście natkniecie się także m.in. na kawałek Marilyna Mansona. Jaka historia stoi za tym wyborem Margo?

„2003 rok, Łódź, pokój na strychu, odtwarzacz płyt CD marki Panasonic, płyta mOBSCENCE Marilyna Mansona i ja. To wtedy uświadomiłam sobie, że nie Britney a Marilyn, tyle że nie Monroe a Manson. Muzyczne zachłyśnięcie urosło do miłości, kiedy do dźwięków doszedł obraz. Klip do mOBSCENCE wspominam z dreszczykiem ekscytacji bo to przełomowy moment w moim życiu jako kobiety – pamiętam te wypieki na policzkach, kiedy po raz pierwszy widziałam jak Dita von Teese z gracją i seksapilem wije się w kieliszku z Martini, a kuso odziane tancerki rytmicznie machają nogami do mocarnych riffów refrenu. To właśnie wtedy postanowiłam zostać tancerką burleski.  Dziś pracuję w Going. jako Project Manager. Ale co weekend nadrabiam na parkietach machając nóżkami, jak i one w klipie.”

Natomiast Talking Heads – „Once in a Lifetime” towarzyszył Ani kiedy pracowała w ugandyjskim przedszkolu. „Kojarzy mi się z życiowymi zmianami i wyzwaniami. Po koncercie Dawida Byrne na Open’erze miłość do tego kawałka wzrosła dziesięciokrotnie.”

dziewczyny kobiety Going.
Margo

Nina zaproponowała numer, który przypomina jej najlepszą noc życia i rowerowo-imprezowo-grafficiarski tour po całym Krakowie. „Wpadając do różnych klubów i wchodząc na różne rusztowania, na przemian ze stawianiem throw upów po całym mieście, w stanie nieskończonego szczęścia skończyliśmy imprezę koło 10:00 rano nad zalewem Kryspinów pod Krakowem… na plaży nudystów.” Podczas całej wyprawy towarzyszył mi jeden kawałek – „Players Ball”. Puszczajcie plejkę i poczujcie tę atmosferę, bo lato już niebawem. Wspomnienia pełnej swobody, ciepłych nocy i studenckich czasów przywołuje też Kasia, która wybrała piosenkę „The Roman Call”.

Pełne emocji traczki wybrała Ewelina, dzięki której na playliście znalazł się Stevie Wonder. Nieśmiało przyznała, że dopiero w zeszłym roku zaczęła głębiej grzebać w jego muzyce, a pierwszy raz usłyszała „Every Time I See You I Go Wild” latem. „I do tej pory nie mogę uwierzyć, że nagrał ten kawałek w wieku 17 lat. Dla mnie to taki przepiękny hymn miłości”. Jagoda pozwala sobie być wrażliwą słuchając Okay Vivian – „Diamond Sparks for Eye’s”, natomiast „Are You Gonna Be My Girl” przypominają Marcie czasy spędzone z jedną z najbardziej wyjątkowych kobiet, jakie kiedykolwiek poznała.

Zobacz komentarze (0)

Odpowiedz

Your email address will not be published.

Copyright © Going. 2020 • Wszelkie prawa zastrzeżone