Czytasz
Mata bije rekord, roznosi Schodki i zapowiada nową płytę!

Mata bije rekord, roznosi Schodki i zapowiada nową płytę!

Siedzisz na schodkach, w głowie ci dźwięczy, że „koncerty wracają”. Patrzysz na Wisłę. Wisła płynie. Ale coś jeszcze płynie. Co tam płynie? WTF?! „EJ, LOL, PATRZ, TO MATA!” Mata zrobił wszystkim niespodziankę i przypłynął na schodki, żeby… wykonać “Schodki”. I to nie raz. 16 RAZY! A przy okazji ogłosił nową płytę. Byliśmy tam. Bo ekipa Going. jest wszędzie.

W skrócie:

WOW, MATA PŁYNIE PO WIŚLE
ALE NAJPIERW TROCHĘ HISTORII
PRZYPŁYNĄŁ, JEDZIE TE SCHODKI. WSZYSCY W EKSTAZIE
MATA POBIJA TRAVISA SCOTTA
ZASCHŁO NAM W GARDLE, MATA ZAPOWIADA NOWĄ PŁYTĘ

A teraz nie w skrócie:

POV: jesteś na koncercie swojego ukochanego zespołu/artysty, występ dobiega końca, a nadal nie został zagrany największy hicior, który lata temu sprawił, że teraz jesteś właśnie tu, a nie gdzieś indziej. Wiesz, że to w końcu musi się wydarzyć, nie ma opcji, żeby, występujący zrezygnował dobrowolnie z tej erupcji ekscytacji wśród publiki – czekasz więc cierpliwie…



Cisza po wykonanym kawałku.

Gasną światła.

kadr z występu Travisa Scotta

Czujesz, że to może być właśnie ten moment. Wtem rozbrzmiewają pierwsze dźwięki utworu i towarzyszący im szalony ryk publiki.

TAKKKKKKKK.

W KOŃCU.

ACHHH, JAK CUDOWNIE.

Po pełnym emocji odsłuchu, skakaniu, skandowaniu, machaniu rękoma prosicie o bis. Zespół jednak schodzi ze sceny. Przez chwilę panuje nerwowa atmosfera – niby czujesz, że to pewnie tylko sprytna zagrywka, ale nigdy nie ma pewności. W końcu wychodzą! Kroczą powoli przy jeszcze większej owacji niż ta, przy której schodzili ze sceny. Powtórka smakuje równie dobrze, jak pierwsze wykonanie.

A teraz wyobraź sobie, że przeżywasz to 12 razy z rzędu. Zupełnie jak w szalonej komedii Palm Springs. Brzmi niewiarygodnie? A jednak. Widzowie, którzy udali się w 2012 roku na paryski występ JayaZ i Kanyego Westa w ramach trasy Watch The Trone mieli zaszczyt usłyszeć kultowe Ni**as in Paris wspomniane 12 razy!

Jak to jednak zwykle bywa, na jednego kozaka, znajdzie się zawsze inny kozak. Travis Scott zwietrzył szansę na pobicie dotychczasowego rekordu, kiedy to w 2017 zjeżdżał Stany wzdłuż i wszerz ze swoim hitem Goosebumps. 15 maja wykonał swój kultowy banger 14 razy z rzędu, a zaledwie 6 dni później – w Cleveland – zrobił to 15 razy i tak ustanowił obowiązujący do 21 MAJA 2021 ROKU REKORD.

TO WŁAŚNIE W TEN MAJOWY, PIĄTKOWY WIECZÓR ZOSTAŁ ON POBITY PRZEZ MATĘ, RAPERA, POLAKA, CZŁOWIEKA, KTÓRY SZTURMEM PRZEJĄŁ POLSKĄ SCENĘ RAPOWĄ I NA ZAWSZE ODMIENIŁ JEJ KRAJOBRAZ.

Sprawdź też

Nieświadoma niczego chmara ludzi regularnie okupująca kultowe bulwary nad Wisłą wpadła w totalną konsternację, gdy do brzegu, na łajbie dobił MATA z mikrofonem w ręku i obstawą ziomków. Nagle nieustający harmider i dźwięk stukających o siebie butelek został wzmocniony potężnym rykiem fanów, którzy szli wraz z Matą wzdłuż brzegu. Wybrzmiała pierwsza pętla Gombao, a zebrany tłum rozpoczął skandowanie wersów. Chwilę później Mata informuje o tym, co zamierza zrobić – przypłynął tu pobić rekord Travisa Scotta.

„IDĘ PO HOTDOGA NA ORLENKA, DO ORLENKA
JEST KOLEJKA, A WIĘC IDĘ SE DO KERFA”

KrzYYYKKKKKK, OGIEŃ, haAAAAAAłaaaSSSSSSSSS!!!!11111

Po każdym wykonaniu widzimy ziomka przechodzącego z wielką kartą informującą o numerze wykonanego kawałka. Mata żongluje różnymi wersjami Schodków, z najlepszym odbiorem spotyka się ta w przyśpieszonym tempie. Ulubionym wersem do skandowania okazuję się – bez zaskoczenia – „Jebie nas to, że stare baby na Powiślu nie mogą zasnąć”. Publika cały czas się powiększa, a przy 10-tym kawałku impreza rozkręca się w najlepsze. Zachodzi słońce, 11-ty, 12-ty i nagle 16-ty. Mata pobija rekord.

Mata wykonujący schodki 16 razy:

Uff, stało się. 16 razy(?!), co to w ogóle było… Podziękowania, gratulacje, atmosfera spełnienia. Ale zaraz. Co on tam gada? „Żegnamy się ze starą płytą, bo sumie napisałem nową – premiera we wrześniu„. Wowie. To jest nius! Odliczamy dni.

Copyright © Going. 2020 • Wszelkie prawa zastrzeżone