AI, czyli Algorytmy Iluzji. Po tej wystawie inaczej spojrzysz na sztuczną inteligencję
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach…
W poznańskim Centrum Kultury Zamek swoje prace przedstawią artyści, badacze i teoretycy mediów, którzy śledzą skalę i zakres oddziaływania AI we współczesnym świecie. — Mamy nadzieję, że wejście do świata algorytmów iluzji wznieci ciekawość i otworzy chęć własnych poszukiwań i konfrontacji z technologicznie zdominowaną przyszłością — mówią kuratorzy.
AI – Algorytmy Iluzji. Co warto wiedzieć o wystawie?

Doskonale znane rozwinięcie akronimu AI to rzecz jasna artificial intelligence, czyli sztuczna inteligencja. Sylwia Szykowna i Aleksandra Kosior, kuratorki nowej wystawy, którą od 21 marca zobaczymy w poznańskim Centrum Kultury Zamek, proponują jego prowokacyjne, skłaniające do myślenia spolszczenie.
Algorytmy Iluzji, czyli ciemna strona postępu
„A” to według duetu algorytmy — ciągi jasno wykonanych czynności służących do wykonania zadania albo rozwiązania problemu. To one stoją za nowoczesnymi systemami niezależnie od tego, czy dotyczą rozmowy z ChatemGPT, czy analizy dużych zbiorów danych. Za literą „I” kryje się zaś iluzja, na plakacie wystawy symbolizowana przez uszy zwierzęcego towarzysza magików, królika. Korzystając z AI, doświadczamy jej właściwie każdego dnia. Wprowadzamy prompty i komendy do chatbotów, żeby chwilę później otrzymać gotową, wyczerpującą odpowiedź. Nie do końca rozumiemy jednak, w jaki sposób została wygenerowana.
Enigmą pozostają też faktyczne długofalowe skutki działania technologii. Duże firmy mamią obietnicami przekraczania ludzkich granic i stałego rozwoju, ale mniej chętnie mówią o naruszaniu prywatności albo kosztach środowiskowych.

Technologia to władza
Jak łatwo się domyślić, AI – Algorytmy Iluzji nie będzie zatem laurką na cześć niepohamowanego postępu. Zaproszeni na nią twórcy — artyści, badacze i teoretycy mediów — krytycznie przyglądają się sztucznej inteligencji i jej wpływowi na współczesny świat. — Chcemy skłonić do przemyślenia społecznych, politycznych, ekonomicznych oraz środowiskowych kontekstów wprowadzania AI do najróżniejszych obszarów naszego życia: edukacji, biznesu, pracy, w końcu i samej sztuki — przekonują kuratorki.
W Centrum Kultury Zamek motorem napędowym refleksji będzie choćby praca Calculating Empires Kate Crawford i Vladana Jolera. Koncentrując się na procesach komunikacji, obliczeń, klasyfikacji i kontroli, wielkoformatowa wizualizacja pokazuje, że rozwój technologii jest nierozerwalnie powiązany z utrwalaniem systemów władzy. Sprzyjał kolonializmowi i militaryzacji, a współcześnie — automatyzacji czy pogłębianiu się nierówności ekonomicznych.

Podczas gdy Calculating Empires ma charakter infografiki, wielu innym obiektom bliżej do konwencjonalnych dyscyplin sztuki. Taką pracą są np. Kwiaty metalu Joanny Żylińskiej (na zdjęciu głównym), czyli rzeźby, fotografie i wideo inspirowane słynnym tomikiem Kwiaty zła Charlesa Baudelaire’a. Artystka zrealizowała je samodzielnie, ale zapytała się, jak AI zinterpretowałaby XIX-wieczne wiersze. Cécile Babiole w instalacji Sploty krosna wychwytuje zaś algorytmiczną naturę tkania. Sploty jako wzory przekształca w powtarzalne sekwencje czasowe dźwięków.

Wystawa będzie czynna aż do 12 lipca. Ekspozycję uzupełnia szereg wydarzeń towarzyszących, m.in. oprowadzania kuratorskie, zwiedzanie serwerowni, wykłady oraz pokazy filmowe. Jeden z seansów, czyli Matrix, odbędzie się z udziałem duetu Podcastex.
Redaktor naczelny Going. MORE. Publikował lub publikuje także na łamach „newonce", „NOIZZ", „Czasopisma Ekrany", „Magazynu Kontakt", „Gazety Magnetofonowej" czy „Papaya.Rocks". Mieszka i pracuje w Warszawie.

