Czytasz
Jak hip-hop stał się najpopularniejszym gatunkiem muzycznym w Polsce

Jak hip-hop stał się najpopularniejszym gatunkiem muzycznym w Polsce

Jak Hip-hop stał się najpopularniejszy

Od niszowej subkultury zaczerpniętej zza oceanu do olbrzymiego blockbustera dla mas. Jak rap stał się najczęściej słuchanym gatunkiem w naszym kraju? Zapraszamy na krótką analizę z okazji Weekendu Polskiej Muzyki!

Polski rap z różną skutecznością podbijał serca wielu słuchaczy już od około połowy lat 90′. Takie postacie jak Liroy oraz takie składy jak Molesta Ewenement czy Kaliber 44 stawiały podwaliny pod dzisiejszy ogromny hip-hopowy biznes. Przez niemal dwie dekady była to jednak muzyka postrzegana jako pewien odchył. W takim razie jak hip-hop stał się najpopularniejszy?

Jak Hip-hop stał się najpopularniejszy

Hip-hopu słuchali raczej ludzie z bloków, przede wszystkim młodzi mężczyźni. Uformował się z tego swego rodzaju stereotyp pato-muzyki i długo rap w Polsce nie mógł się z tych ram uwolnić. Nawet, jeżeli hip-hopowe wydarzenia gromadziły tłumy fanów, niespecjalnie się o tym rozmawiało i nie afiszowano się z tym. Wciąż była to subkultura i muzyka tworzona przez hermetyczną społeczność.

Efekt rapowej kuli śnieżnej

Od lat 2000 rap w Polsce nieustannie się rozwijał i zarażał sobą kolejnych entuzjastów. Każde miasto zaczynało mieć swoich reprezentantów. Tworzyły się nurty, składy, lokalne społeczności, a raperów non-stop przybywało. Żaden gatunek muzyczny w Polsce nie przeżywał takiego zatrzęsienia nowych autorów. Każdy rok to były kolejne debiuty, kolejne płyty znanych już wyjadaczy, kolejne przełomy, współprace i powiewy świeżości. Mainstreamowe media z powodu wulgarności i bezprecedensowości hip-hopu, „jakoś tam zahaczały” o ten temat, ale bały się pójść w to głębiej.

Jak Hip-hop stał się najpopularniejszy

W końcu bańka niemego ignorowania tego fenomenu pękła. Znienacka w roku 2016 najczęściej sprzedawaną płytą w całym kraju okazała się płyta O.S.T.R – Życie po śmierci. Takiego sygnału nie dało się już zignorować. Polski rap ni stąd ni zowąd pokonał nagle wszelkich popowych wykonawców, także zagranicznych. Rok później top 1 okazała się Egzotyka od Quebonafide, a hip-hopowa hossa trwała w najlepsze. O rapie pisano wszędzie, a stereotyp pato-rozrywki dla ziomków z osiedla odszedł w niepamięć. Uliczny rap stał się niszą, a bardziej przystępny, pomieszany z nowoczesnymi brzmieniami, współczesny hip-hop całkowicie przejął polski rynek.

Jak Hip-hop stał się najpopularniejszy

Skorzystaj ze zniżki na rapowe koncerty z okazji Weekendu Polskiej Muzyki

Muzyka kształtująca całe pokolenia

W tym momencie można naliczyć już kilka pokoleń wychowanych na poszczególnych nurtach i falach polskiego rapu. Nie ma co się dziwić. Jest to wyjątkowo angażująca emocjonalnie muzyka. Z tekstami raperów łatwo jest się utożsamić i nawiązać z nimi niepowtarzalną więź. Z tego powodu ludzie słuchający rapu widzą wśród swoich ulubionych artystów coś w rodzaju mentorów. Rap jest na tyle bezpośredni i osobisty, że nietrudno znaleźć w raperze oparcie i traktować go trochę jak kompana, starszego brata, który podniesie na duchu i zainspiruje do działania w cięższych momentach.

Jak Hip-hop stał się najpopularniejszy

Ten fenomen nie mógł odbić się wśród polskiej młodzieży inaczej, niż powstawaniem bardzo wkręconych i zaangażowanych społeczności. Co więcej, aktualnie jest to już cały movement. W tym roku SBM FFestival zgromadził konkurencyjną liczbę uczestników do największych polskich festiwali. Mamy więc sytuację, w której wydarzenie poświęcone tylko jednej wytwórni rapowej robi podobny szum, co festiwal gromadzący wszelakich artystów z kraju i za granicy. Żaden inny gatunek muzyczny nie tworzył w Polsce aż tak zwartych i zapalonych zajawką fandomów.

Sprawdź też
Złote Tarasy

Dlaczego hip-hop nie umrze?

Ze statystyk Spotify możemy dowiedzieć się, że rap to najchętniej słuchany gatunek muzyczny w Polsce. Co więcej, jego popularność przez ostatnie 5 lat wzrosła o ponad 100%. Za tym wynikiem stoją zarówno reprezentanci najnowszej fali, tacy jak Mata, jak i weterani hip-hopu, tacy jak Pezet lub Sokół. Ramy staroszkolnego i nowoszkolnego rapu dawno upadły i te podziały niespecjalnie mają już cokolwiek wspólnego z rzeczywistością. Młodzi nawijają ze starymi, starzy z młodymi, a wszystko łączą produkcje, które również są niesamowicie eklektyczne i nie zamykają się w jednym stylu. Co jest wróży hip-hopowi jeszcze długie lata na szczycie? A no właśnie ta eklektyczność.

Jak Hip-hop stał się najpopularniejszy

Jeżeli za 3 lata zaczną trendować bardziej jazzowe brzmienia, do łask powróci rock’n’roll lub rekordy popularności będzie bić K-Pop… raperzy po prostu się zaadaptują. Zaczną wychodzić bity na jazzowych samplach, hip-hopowe hity zaczną mieć gitarowe riffy lub k-popowe naleciałości. Cała siła hip-hopu drzemie właśnie w tym, że z założenia już jest on zlepkiem inspiracji z innych nurtów i brzmień. Hip-hop to hybryda, która cały czas może ewoluować i zmieniać się nie do poznania. Nie ma takiej stylistyki, do której hip-hop nie dałby rady się upodobnić. Z tego powodu, pewnie z wieloma wybojami i słabszymi momentami, hip-hop zawsze ostatecznie znowu będzie wypływał na powierzchnię i bronił się. Jest to jego tak samo błogosławieństwo, jak i przekleństwo, z którym musimy się liczyć, śledząc, jak rozwija się ten nieśmiertelny już gatunek.

Copyright © Going. 2021 • Wszelkie prawa zastrzeżone