Czytasz
Najlepsze rapowe kawałki 2021 [TOPKI MORE]

Najlepsze rapowe kawałki 2021 [TOPKI MORE]

najlepsze rapowe kawałki 2021

Mmm, czujecie ten zapach? Tak, to woń wyskakujących zewsząd topek. Jak powszechnie wiadomo – nie podsumowujesz, nie istniejesz, więc dołączamy do końcoworocznego szaleństwa i przedstawiamy najlepsze rapowe kawałki 2021.

najlepsze rapowe kawałki 2021
Najlepsze rapowe kawałki 2021

Oto najlepsze rapowe kawałki 2021 wg. redakcji Going. More

Kaz Bałagane – Blueface (Feat. Młody Dron)

najlepsze rapowe kawałki 2021

Lubisz koks? Po pierwszym odsłuchu Blueface’a złapałem się za głowę i pomyślałem co do k****? Wkrótce po tym zacząłem codziennie słuchać tego w drodze do roboty, a na miejscu non stop męczyłem wszystkich wspaniałymi i wysmakowanymi wersami w stylu „trochę dripu, trochę flexu, na chuj ci biała bluzka skoro nosisz taki bebzun”. Kolabo z Młody Dronem to kolejny liryczny popis Kaza, tak jak cały Cock.Oz Mixtape, który bez wątpienia jest czołówką tegorocznych rapowych albumów w Polsce. Dla kogoś będzie to burackie, a dla mnie będzie ocierać się o liryczny geniusz. [KP] najlepsze rapowe kawałki 2021

Smolasty feat. Oliwka Brazil – Oh Daddy

Wystarczyła jedna gościnna zwrotka. O Oliwce Brazil było w tym roku naprawdę głośno. Podduszanie, klapsy, galanteria i plucie na maczugę mocno rozgrzały nasze polskie piekiełko i były powodem niezliczonych gównoburz i inb. Co by o Brazylijce nie powiedzieć, to trudno odmówić jej talentu, skilli i wpływu na rap grę w Polsce w tym roku. Czekamy na kolejny singiel Karaluchy i mocny wjazd w 2022. [KP]

Oliwka live na Made in WWA

HAŁASTRA – Zwykły Chłopak

Propsy od Pei i Kaza Bałagane. Hałastra to największe koty polskiego podziemia. Ich konsekwentnie szlifowany uliczny styl wymyka się jakimkolwiek trendom. Przekminione wersy, oryginalne bity i klimat niedopod*******.  Chłopaki robią swoje zarówno w studiu, jak i na koncertach, o czym mogłem się przekonać niedawno na Jasnej. Takie skille, że głowa mała. [KP]

Young Leosia feat. Żabson – Jungle Girl

Czy istnieje rzeczywistość, w której musimy się kajać i pisać post factum, że powinniśmy byli docenić Leosię wcześniej? Nie istnieje. Zrobiliśmy to. Przepowiedzieliśmy jej ekspansję i wjazd w mainstream. Flexujemy, bo w takich chwilach trzeba flexować. Poza tym, nie ma tu nic więcej do dodania. Wszystko zostało już napisane. Leosia zdobyła Torwar, widnieje na ścianach budynków w WWA i innych miastach, więc obecność w tej topce, to tylko oczywisty tick na liście jej celów w 2021. [PW]

Mata – Szafir

Najlepsze rapowe kawałki 2021 bez Matczaka? Niemożliwe. Szafir to dowód na to, że Mata cisnął w rapowej siłce bez wymówek i obijania. O gustach można dyskutować, o skillach nie trzeba. Jeśli kumacie sztukę rapowania, nie możecie nie docenić Maty wchodzącego w buty Drake’a z Take Care. Miękkie flow, fajnie przekminione podziałki wersów i przyjemny, earwormowy refren sprawiają, że Szafir to zdecydowanie najlepszy traczek z jego ostatniej płyty. [PW]

Sentino – Dwusetki

Czary Mary ma tylko jeden minus – zostało nagrane w domowych warunkach, co trochę ogranicza jego potencjał zapętlania. Mimo to, nie było polskiego albumu, którego słuchałem częściej w 2021. Senti już na początku roku zadbał, żeby konkurencja porzuciła marzenia o dogonieniu jego kreatywności i dominacji na bitach. W Dwusetkach flirtuje z drillem, ale bez przypału i utraty swojej muzycznej tożsamości, udowadniając przy okazji potęgę dobrze napisanego bridge’a. [PW]

Koneser – Malaria

Polski raper jara się, że ma fajne flow? Koneser bankowo już się takim znudził i wymyślił pięć różnych jego alternatyw i progresji. Znany wcześniej jako Nocny Sosa zawodnik z Grudziądza ma za sobą przełomowy rok. Jego traczki odbiły się dość szerokim echem (choć nadal zasługują na znacznie więcej hajpu), co pozwoliło mu na parę ciekawych współprac w tym z Hałastrą czy Magierą. Jak zapowiada, 2022 ma być momentem, kiedy jego twórczość wypłynie na szerokie wody. I dobrze. Ta odmiana Malarii musi się rozprzestrzeniać. Koneser, Vkie i paru innych newcomerów, to nadzieja na odświeżenie sceny. POLSKA NIEGOTOWA – SPRAWDŹ NASZ PRZEGLĄD [PW]

Ten Typ Mes – Idealny Raper

Jak nawinął Mes w tym singlu, idealny raper nie istnieje, natomiast idealny track…
już prędzej. Mes rapując i śpiewając odnajduje się na tym nowojorskim bicie z ciętymi samplami perfekcyjnie. Za niebanalne, wielokrotne rymy, błyskotliwe gry słowne i to fenomenalne przyspieszenie w drugiej zwrotce muszę przyznać temu utworowi gwarancję jakości. Jest to też poradnik, jak flexować, zachowując przy tym klasę – ostatecznie Mes bragguje sobie o tym, jak fajnie jest żyć, będąc już kompletnie niezależnym, spełnionym, dojrzałym artystą. Tak trzeba się starzeć. [R]

Szczyl – Hiphopkryta

Gdyby słowo estetyka było utworem rapowym, mogłoby być Hiphopkrytą. Szczyl zadebiutował w tym roku jako artysta kompletny, z masą wrażliwości i unikatowego spojrzenia na świat. Ten singiel to oldschool w najlepszym tego słowa znaczeniu. Bit Magiery został wykorzystany w 110%, a wiosenno-letni klimat wylewa się z tego tracku hektolitrami. To idealna piosenka do zanurzeniu się w refleksjach i zakochania się kimś gdzieś przez przypadek. [R]

Sokół – Jak urosnę

Jedną z ciekawszych, nietypowych współprac tego roku jest featuring Fasolek u Sokoła. Lekki i niewinny wokal artystek został tu zderzony z ciężkim, niskim głosem 40-letniego rapera tworząc niesamowity kontrast. Cały utwór opowiada o ogromnym wyzwaniu, jakim jest dorastanie i o tym, jak ważnym dla każdego z nas powinno być pielęgnowanie w sobie wewnętrznego dziecka. Niezliczona liczba metafor i kreatywnych porównań Sokoła sprawia, że utwór mimo swojej stosunkowo delikatnej formy jest bardzo poważną i gorzką refleksją. [R]

Sprawdź też TOP 10 polskiego rapu E V E R