Czytasz
„Renfield” w kinach już za miesiąc. Nicolas Cage gra w nim Drakulę

„Renfield” w kinach już za miesiąc. Nicolas Cage gra w nim Drakulę

Reżyser Chris McKay po Lego Batman i Wojnie o jutro wziął na warsztat kultową gotycką powieść Brama Stokera. Wszystko wskazuje na to, że podszedł do niej w wywrotowy, komediowy, a przede wszystkim nieoczywisty sposób.

W ubiegłym roku Nicolasa Cage’a mogliśmy zobaczyć w dwóch filmach. U Gabe’a Polsky’ego, reżysera adaptacji książki Butcher’s Crossing Johna Williamsa, sportretował Millera. Cała historia gatunkowo sytuuje się najbliżej westernu i rozgrywa się w przygranicznym miasteczku Kansas, w drugiej połowie XIX wieku. Jej główny bohater, William Andrews, porzucił Harward na rzecz spróbowania czegoś nowego i podróży w nieznane. Dołącza wtedy do ekspedycji polującej na bizony.

Western Butcher’s Crossing był przedpremierowo prezentowany na ubiegłorocznym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto.

Zagrać samego siebie

Zdecydowanie więcej szumu wywołał jednak Nieznośny ciężar wielkiego talentu w którym aktor stanął u boku Pedro Pascala i Tiffany Haddish. Cage daje tu istne one man show, bo komedia uderzająca w autoironiczne tony opowiada… częściowo o nim samym. Protagonistę o imieniu Nick poznajemy jako hollywoodzkiego gwiazdora tonącego w długach. Aby spłacić wszystkie zobowiązania, musi podejmować się zleceń o mało artystycznym charakterze. W taki sposób trafia na przyjęcie urodzinowe swojego ogromnego wielbiciela, Javiego Gutierreza. Sytuacja szybko wymknie mu się spod kontroli. Reżyser Tom Gormican zapewnia tym samym widzom szaloną jazdę bez trzymanki i liczne odniesienia do faktycznej filmografii Amerykanina. Kto widział Dzikość serca albo Skarb narodów, ten zrozumie, o co chodzi.

Zwiastun filmu Nieznośny ciężar wielkiego talentu, w którym Nicolas Cage zagrał samego siebie.

Romantyczny nałogowiec

Przypominamy ostatnie role Cage’a, bo już za chwilę znów będzie o nim głośno. 14 kwietnia, chwilę po światowej premierze na Overlook Film Festival, do polskich kin wejdzie Renfield Chrisa McKaya, reżysera Wojny o jutro i Lego: Przygody. Po sukcesach obu blockbusterów twórca wziął się za niekwestionowany klasyk – gotycką powieść Drakula Brama Stokera. Historia tytułowego wampira była już odmieniana przez wszystkie przypadki nie tylko w kinie, ale też na deskach teatralnych czy w grach wideo. McKay podszedł do niej z nieco innej strony.

Wielkimi krokami zbliża się premiera horroru z Kubusiem Puchatkiem w roli głównej. Sprawdź jego zwiastun!

Samego Drakulę zagra właśnie Nicolas Cage. W rozmowie z portalem Collider stwierdził, że sportretowanie tak ponadczasowej postaci stanowiło dla niego niemałe wyzwanie – i to mimo tego, że w 1988 roku zagrał główną rolę w Pocałunku wampira. Sylwetka hrabiego jest już bowiem mocno wyeksploatowana. – Im więcej o nim myślałem, tym bardziej postrzegałem go jak symbol romantycznego nałogowca. Możesz wyprzeć każde uzależnienie – alkohol, heroinę czy seks – i przekształcić je w żądzę krwi. Bierze się ono samotności i nieodwzajemnionych od setek lat uczućopowiada o tym, jak sportretował swojego bohatera.

Sprawdź też
narodowe potrawy Polski

Finałowy zwiastun Renfield trafił właśnie do sieci.

Wyzwolenie sługi

Cage’owy Drakula tym razem cofnie się jednak na drugi plan. Jak sam tytuł wskazuje, Renfield skupi się przede wszystkim na słudze hrabiego, w którego wcielił się Nicholas Hoult. Mężczyzna nie odstępuje swojego pana na krok. Jest gotowy spełnić jego każde, nawet najbardziej absurdalne życzenie. Pada przy tym ofiarą licznych docinek i upokorzeń. Wszystko obraca się o 180 stopni, gdy drogi Renfielda skrzyżują się z Rebeccą Quincy (w tej roli Awkwafina). Rezolutna policjantka z Nowego Orleanu inspiruje go do tego, żeby wydostać się z niewoli i zacząć żyć własnym życiem. Jak na tę romantyczną relację zareaguje chłodny, bezwzględny i zdystansowany wampir? Zwiastun wskazuje, że bynajmniej nie będzie zadowolony.

Główne role w horrorze Renfield zagrali Nicolas Cage i Nicholas Hoult.

Scenariusz do Renfield napisał Ryan Ridley. Pomysłodawcą całego filmu jest zaś Robert Kirkman, którego szersza publiczność może kojarzyć jako współtwórcę komiksów Invincible, Fire Power oraz The Walking Dead. Za kamerą horroru z elementami komedii stanął autor zdjęć Mitchell Amundsen (Transformers, Iluzja), zaś muzykę napisał do niego Marco Beltrami (Logan: Wolverine, World War Z). Wyborowa ekipa, nieoczywisty pomysł – czego właściwie chcieć więcej?

Copyright © Going. 2021 • Wszelkie prawa zastrzeżone