Czytasz
Przepływająca energia, piękno natury i wyjątkowi ludzie – rozmawiamy z organizatorami Las Festival

Przepływająca energia, piękno natury i wyjątkowi ludzie – rozmawiamy z organizatorami Las Festival

Las Festival festiwale muzyka koncerty wywiad hippie

Podobnie jak wiele tegorocznych festiwali, Las Festival również się nie odbędzie. Na powrót pełnej formuły musimy poczekać do przyszłego roku, ale na całe szczęście ogarnizatorzy Lasu nie zostawili swojej publiki z pustym rękami.

Patrząc na rynek festiwalowy w Polsce, Las Festival jest na nim wyjątkowym wydarzeniem. Zlokalizowany nieopodal Wrocławia, w samym środku lasu i w otoczeniu pięknej natury. Wybierając się na ten festiwal możecie być pewni nie tylko różnorodnej i jakościowej selekcji muzycznej, ale również niepowtarzalnego klimatu. Wszystko odbywa się w atmosferze przyjaźni, wspólnoty, spokoju i przy wymianie dobrej energii.

Organizatorzy Lasu ogłosili właśnie nowy projekt, który zamierzają zrealizować jeszcze w tym roku. Przy okazji newsa o Tribe Open Air postanowiliśmy złapać Kubę Kortę, jednego z ludzi odpowiedzialnych za całe to zamieszanie. Zapytaliśmy go o historię festiwalu, o powody, dla których jest to wyróżniające się zjawisko, a także o to, jak zapatrują się na niedaleką przyszłość.

Jakie były początki Las Festivalu i kto odpowiadał za jego powstanie?

Kuba Korta: Pomysł na festiwal kreował się jednocześnie w dwóch miejscach, zupełnie niezależnie. Trzon powstał dzięki Kasi „Kas Kicie” i Miłoszowi „Milo”. Zainspirowani niemieckim festiwalem Fusion postanowili zorganizować coś dla swoich znajomych. Wymyślili nazwę, założyli wydarzenie i zaprosili do pomocy swoich dwóch kumpli. A teraz drugi biegun: właśnie rozsypała mi się ekipa, w ramach której przez parę lat organizowaliśmy imprezy jako SMB. Zmęczeni już nieco współpracą każdy poszedł w swoją stronę. Z utęsknieniem myślałem o nowych możliwościach i o tym, jak cudownie byłoby znaleźć ekipę, aby stworzyć open air pod Wrocławiem. Wypisałem sobie na kartce, z jakimi osobami chciałbym realizować taki projekt i jak się później okazało, spotkałem idealnych kandydatów!

Las Festival wywiad Going. MORE wychodź odpowiedzialnie
fot. Paweł Oleszkiewicz & Gabi Przybyszewska aka Ceralitle Art

Zgadnijcie tylko, co tydzień później zobaczyłem na FB. Wydarzenie takie, o jakim dokładnie marzyłem. Podekscytowany, od razu zadzwoniłem, że chcę wspólnie działać i ze wszystkim im pomogę, nawet jako wolontariusz. Krok po kroku zbliżałem się do ekipy i już trzy miesiące później, w drugim projekcie, stałem się jej członkiem. Miłosz był filmowcem, teraz buduje campery. Kasia jest główną wizjonerką projektów. Wojtek „Kołtun” po jakimś czasie dołączył do Miłosza w produkcji domów na kółkach. Ja z kolei zajmuję się organizacją komercyjnych eventów.

Czym LAS Festiwal różni się od innych festiwali muzyki elektronicznej? 

W pracę nad festiwalem wkładamy bardzo dużo energii. Zapraszamy do współpracy ludzi, którym ufamy, którzy wnoszą do projektu jakość, tak aby kolejne elementy tej układanki mogły do siebie pasować, ale też nie były jednakowe. Staramy się mieszać subkultury – traktujemy każdego na równi. Na Las przyjeżdżają najróżniejsze grupy festiwalowiczów. Ludzie uczą się od siebie wielu rzeczy i dzięki temu rozwijają horyzonty, wymieniają się doświadczeniami. Ważnym elementem jest na pewno obcowanie z naturą. Nasz teren nie jest pustym pasem startowym, ale miejscem, gdzie człowiek może naładować akumulatory i odpocząć podczas bezpośredniego kontaktu z przyrodą. Staranie wybieramy lokalizację, aby było w niej czuć „dobrą energię miejsca”. Musimy przyznać, że mamy na tym punkcie konkretnego świra.

Co motywuje was do przygotowywania festiwalu, który wymaga przecież sporego nakładu pracy?

Przez cały rok przygotowań motywujemy się ostateczną wizją projektu – tym jak będzie wyglądało nasze kolejne wydarzenie. Jaramy się tym i każdy kolejny krok robimy z myślą o festiwalu, na którym ludzie będą czuć się bezpiecznie, spędzą wspaniały czas i z wrażenia będą „zbierać szczęki”. Energia wychodzi od nas wszystkich, zarażamy nią innych, bo lubimy siebie i tę pracę. Działa to trochę na zasadzie sprzężenia zwrotnego – potrafimy zadzwonić do siebie o 22 i zakrzyknąć „słuchaj wymyśliłem jeszcze taką instalację albo taką współpracę!” i później wspólnie przeżywamy te pomysły. W czerwcu przyjeżdżamy na miejsce festiwalu i przez cały miesiąc świetnie się bawimy.

Co sprawia wam największą przyjemność w trakcie pracy nad festiwalem?

Z mojej perspektywy najfajniejsza jest magiczna atmosfera, która udziela się wszystkich zgromadzonych. Ludzie odpalają najlepsze wersje siebie, czują się bezpiecznie i pięknie się bawią. Piękna energia.

Zgromadziliście wokół siebie bliską społeczność, jak udało się wam ją zbudować? 

Odpowiedź jest bardzo prosta: komunikujemy się w szczery sposób, oddajemy siebie i budujemy projekt, w ramach którego sami świetnie się bawimy. To dla nas wymarzony festiwal, a dzięki temu, że posiadamy już odpowiednią wiedzę i umiejętności, to potrafimy to urzeczywistnić. Staramy się też nie reklamować festiwalu w nieodpowiednich do tego miejscach. Do tej pory bardzo ograniczaliśmy informacje, które można było znaleźć o naszym projekcie w sieci. Daje nam to pewność, że na Las przyjadą osoby, którym naprawdę zależy i które będą nas regularnie odwiedzać. Staramy się poszerzać zespół i w tym roku mieliśmy już skompletowaną naprawdę wspaniałą ekipę.

Jakie są wasze plany na przyszłość? Co dalej z festiwalem?

Nie chcemy robić gigantycznego festiwalu, jeszcze trochę urośniemy i już nie będziemy zwiększać liczby gości. Chcemy zachować w miarę kameralny profil festiwalu. Duży nacisk będziemy kłaść na instalacje i dekoracje. Chcielibyśmy też rozwinąć mocno element performansowy. Bardzo nam się podoba, kiedy w różnych częściach festiwalu dzieją się często oddolnie ciekawe inicjatywy. Będziemy starali się tworzyć konstrukcje trwałe i takie, które będą ułatwiały „mieszczuchom” przetrwanie tygodnia w lesie. Z doświadczenia wiemy, że nie zawsze jest to łatwe!

Sprawdź też
Joe Armon Jones UK jazz Cykada Astigmatic Jassmine jazz news Nobu Hotel

Pamiętajcie, że profilaktyka, higiena i przestrzeganie zasad w kontaktach międzyludzkich to nadal bardzo istotne sprawy:

– często i dokładnie myj ręce, używając mydła i wody

– kiedy kaszlesz lub kichasz, zakrywaj usta i nos – najlepiej chusteczką lub rękawem

– zachowaj co najmniej 2 metry odległości od innych osób (jeśli nie możesz go zachować, musisz mieć założoną maseczkę)

– obowiązek noszenia maseczek nadal obowiązuje w środkach transportu publicznego, sklepach, kościołach, urzędach czy muzeach

– unikaj skupisk ludzkich. Stosuj się do zaleceń i komunikatów dotyczących przeciwdziałania koronawirusowi

– ładna pogoda i wysoka temperatura nie oznaczają, że pandemia koronawirusa się skończyła

Jeśli masz objawy lub kontakt z osobą zakażoną, powiadom o tym telefonicznie stację sanitarno-epidemiologiczną pod numerem 800-190-590









Copyright © Going. 2020 • Wszelkie prawa zastrzeżone